Luty był dla Huberta Hurkacza miesiącem z tenisowego koszmaru. Z trzech turniejów, w których brał udział, został wyeliminowano już po pierwszej rundzie. Przełamania nie było też podczas niezwykle prestiżowego, nazywanego niekiedy "piątym szlemem", turnieju ATP Indian Wells. Przygoda z tegorocznymi zmaganiami potrwała 113 minut i ograniczyła się do meczu I rundy z Aleksandarem Kovaceviciem.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
Hurkacz znów odpada w I rundzie. 113 minut
Hurkacz i Kovacević to sąsiedzi w rankingu ATP. Zajmują odpowiednio 71. i 72. miejsce na światowych listach. Nic więc dziwnego, iż ich spotkanie było zacięte. W pierwszym secie nie doszło do ani jednego przełamania. Tenisiści solidarnie wygrywali swoje gemy serwisowe, a o triumfie musiał zadecydować tie-break, który rozpoczął się od czterech breakpointów. Hurkacz przy stanie 6:5 miał piłkę setową, ale ją zmarnował. Dużo lepiej zachował się Kovacević i swojego setbola wykorzystał, wygrywając partię 8:6 w tie-breaku.
Drugi set rozpoczął się bliźniaczo i aż do stanu 4:4 dla Kovacevicia tenisiści wygrywali swoje gemy serwisowe. W dziewiątym gemie przewagę przełamania uzyskał Amerykanin, ale ją momentalnie zmarnował. O wszystkim znów zadecydować miał tie-break i choć Hurkacz, przegrywając w nim 1:3, zdołał dogonić rywala, to w kluczowym momencie, mając swoje dwa serwisy i mogąc wyjść na prowadzenie, zmarnował jeden z nich. Ostatecznie przegrał 4:7.
Hurkacz zmarnował szansę na awans, ale też na polski mecz w 1/8 finału. Byłoby to możliwe, gdyby w astępnej rundzie pokonał Francuza Cortentina Mouteta, a Kamil Majchrzak wygra z Novakiem Djokoviciem. Tak się jednak nie stało i w Indian Wells pozostaje nam trzymanie kciuków za Majchrzaka.
ATP I runda Indian Wells:
Hubert Hurkacz - Aleksandar Kovacević 0:2 (6:7 (6:8), 6:7 (4:7))

4 godzin temu