Dwa kluby w kolejce po pozyskanie Kapustki. Nieoczywisty i egzotyczny kierunek transferu

2 dni temu
Fot. Paweł Jerzmanowski

Bartosz Kapustka odejdzie z Legii Warszawa — to już niemal pewne. Dyrektor sportowy Michał Żewłakow przyznał wprost, iż rozmowy z pomocnikiem jeszcze nie ruszyły, co przy wygasającym w czerwcu kontrakcie mówi samo za siebie. Okazuje się, iż w kolejce po podpis 29-latka ustawiły się dwa kluby z Kazachstanu.

Kapustka trafił na Łazienkowską w 2020 roku po nieudanej karierze za granicą, nasyconej licznymi urazami. W Legii znalazł stabilizację — zagrał blisko 180 meczów, zdobywał tytuły i zasłużył na miejsce w historii klubu. W bieżącym sezonie, mimo nawracających problemów zdrowotnych, zdołał wystąpić w 37 meczach i zebrał cztery gole oraz siedem asyst. W meczu z Lechem wyszedł choćby w podstawowym składzie po wykluczeniu Augustyniaka — i nie zawiódł.

Mimo dobrego epizodu Żewłakow nie mówił o rozmowach dotyczących nowej umowy. — Bartek Kapustka? Na razie jeszcze z nim nie rozmawialiśmy — powiedział dyrektor sportowy w Canal+ Sport. To zdanie przy tak zbliżającym się końcu sezonu brzmi jak nieoficjalny komunikat o rozstaniu.

Kazachstan wraca po odpowiedź

Dziennikarz Eldar Amanbajew ujawnił, iż zainteresowanie Kapustką zgłosiły dwa kazachskie kluby. Temat nie jest nowy — konkretna oferta trafiła do piłkarza już w grudniu, ale rozmowy w ostatniej chwili się nie skleiły. Tamtejsze drużyny nie zrezygnowały jednak z pomysłu i planują powrócić z propozycją latem. Kapustka był wcześniej łączony z powrotem do Cracovii — przy której Kałuży stawiał pierwsze seniorskie kroki — oraz z zainteresowaniem z Bliskiego Wschodu. Żaden z tych tematów nie przybrał konkretnego kształtu. Kazachstan pozostaje zatem najbardziej realnym, choć zaskakującym kierunkiem dla piłkarza, który jeszcze kilka lat temu był jednym z największych talentów polskiej piłki.

Idź do oryginalnego materiału