Zarządzanie energią w nowych bolidach Formuły 1 z pewnością nie jest ulubionym zajęciem Maxa Verstappena. Holender miał z tym spore problemy podczas Grand Prix Chin.
Rywalizacji w Szanghaju Verstappen na pewno nie będzie dobrze wspominał. W Sprincie był dopiero 9, a w wyścigu musiał wycofać się na 11 okrążeń przed końcem. Kierowca Red Bulla sporo narzekał na swój bolid oraz na nową Formułę 1 i konieczność zarządzania energią.
W trakcie wyścigu Verstappen też był mocno nie w sosie. Około 20 okrążenia zgłosił on swojemu inżynierowi: “Chłopie, mój je*any przycisk boostu”. Kilka okrążeń później Gianpiero Lambiase polecił swojemu kierowcy zwiększenie poziomu odpuszczania gazu przed zakrętami by lepiej ładować baterię.
“Czyli to jest moje normalne uwalnianie energii?” – zapytał Max, po czym dostał odpowiedź, iż tak, to standardowe uwalnianie gdy nie ma overtake.
Następnie Gianpiero Lambiase polecił Maxowi zwiększenie stopnia odpuszczania przed zakrętem 14. Verstappen miał podnosić tam nogę z gazu 50 metrów wcześniej, podobnie jak w zakręcie 1. Miał również słabiej naciskać hamulec w tych zakrętach.
Od 29. kółka Max zgłaszał, iż kierownica w jego aucie chodzi coraz ciężej. Inżynier potwierdził, iż zostanie to sprawdzone, a następnie polecił utrzymywanie obecnego tempa.
Do sporego zamieszania doszło na 34. okrążeniu. Lambiase zasugerował, iż Max traci sekundę w jednym z sektorów, głównie w zakrętach 7. i 8.
“Zmniejsz zarządzanie oponami Max, zakręty 7. i 8. Zmniejsz zarządzanie oponami. Ustępujesz tam teraz sekundę liderom” – mówi Lambiase.
“Czekaj, 7. i 8? Sekundę?” – dopytał Max.
“Nie, w sektorze, ale głównie w tamtych zakrętach” – odparł inżynier.
Kolejne spore zamieszanie związane z zarządzaniem energią i oponami dotyczyło zakrętu 6.
“Max, nasze główne straty do samochodu przed nami i za nami to hamowania do zakrętu numer 6 i wyjście z niego” – zgłosił inżynier.
“Sprawdźcie mój onboard” – odparł Holender.
“Mam być po twojej stronie Max, próbuję ci pomóc i dać ci pewne informacje. Nic więcej chłopie” – mówi Lambiase.
“To mam w ogóle odpuszczać w zakręcie 6 czy nie?” – pyta Max, na co inżynier odpowiada: “Odpuszczanie w zakręcie numer 6 nie jest wymagane” – odpowiedział inżynier.
Wówczas Verstappen bardziej się zirytował: “Odpuszczam tam przez połowę wyścigu, dlaczego ku*wa? Czy przez cały czas muszę odpuszczać w zakrętach 1. i 14?”. Inżynier spokojnym głosem potwierdził: “Ta, proszę, dziękuję”.
Gdy potem wydarzyła się awaria w bolidzie Maxa, stwierdził on: “No nie, teraz to…” i zapytał, czy ma coś wcisnąć, czy ma dojechać do boksów. “Doturlaj się do garażu” – powiedział Lambiase.
Na podstawie: planetf1.com

4 godzin temu












