
Za nami wyścig o Grand Prix Australii, a więc pierwsza odsłona nowej ery F1. Wielu kibiców z dużym zainteresowaniem spoglądało na tor Albert Park w Melbourne. To tutaj bowiem miało się okazać, jak nowe bolidy radzą sobie w rywalizacji i czy zmiany poczynione w kierunku łatwiejszego wyprzedzania i ciekawszej walki zdadzą egzamin. Pomimo faktu, iż Mercedes zgarnął dziś dublet, ściganie naprawdę mogło się podobać i wlało w serca kibiców sporą dawkę optymizmu.
Spis treści:
- Dramat reprezentanta gospodarzy
- Atomowy start Ferrari i piękna walka
- Niezrozumiała strategia
- Optymizm po inauguracji sezonu
Pierwszy wyścig nowej ery F1
Kibice F1, którzy zdecydowali się wstać dziś wcześnie na inaugurację nowego sezonu, z całą pewnością nie są rozczarowani swoją decyzją. Emocje na dobrą sprawę zaczęły się jeszcze przed startem wyścigu o Grand Prix Australii. Oscar Piastri rozbił swój bolid na okrążeniu wyjazdowym, prowadzącym z pitlane na grid. Reprezentant gospodarzy nie spodziewał się tak dużej energii na jednym z zakrętów i utracił kontrolę nad swoją maszyną, roztrzaskując ją na bandzie.
fot. Joe Portlock / Getty Images / Pirelli MediaAtomowy start do wyścigu zaliczył Charles Leclerc, który momentalnie pojawił się na prowadzeniu. Początkowa faza rywalizacji stała pod znakiem kapitalnej walki pomiędzy Monakijczykiem i Georgem Russellem, do której po chwili włączył się Lewis Hamilton. Mieliśmy tu mnóstwo manewrów wyprzedzania. Co najważniejsze – nie tylko na prostych, ale też w bardzo nieoczywistych miejscach. To, co działo się na torze, przypominało trochę wyścigi serii juniorskich i jest to dla F1 ogromny komplement. Mnóstwo wyprzedzania, przetasowania, emocje. Pierwszy fragment wyścigu o Grand Prix Australii pokazał, iż możemy mieć ogromne oczekiwania względem nowej Formuły 1.
Strategia Ferrari, odcinek 325298
Niestety, problem w tym, iż po raz kolejny nie popisali się stratedzy Ferrari. Problemy z bolidem wykluczyły z rywalizacji Isacka Hadjara, przez co na torze pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa. I oczywiście zdecydowana większość stawki zdecydowała się na zjazd do pitlane po nowe opony. Pojawiło się już „okienko” na zjazd, a wymiana opon w warunkach VSC jest zdecydowanie bardziej korzystna od zjazdu przy warunkach zielonej flagi. Natomiast ku zdziwieniu wszystkich, ani jednego bolidu po nowe opony nie ściągnęło Ferrari.
fot. Simon Galloway / LAT Images / Pirelli MediaUpust swojej frustracji natychmiast dał Lewis Hamilton. Przez radio powiedział to, co wiedział wówczas każdy poza strategami Ferrari – trzeba było ściągnąć przynajmniej jeden bolid. niedługo na torze zatrzymał się Valtteri Bottas i znów oczywistym wydawało się pojawienie się nad torem wirtualnego samochodu bezpieczeństwa… i Ferrari znów przespało ten moment. Ostatecznie Scuderia przeprowadziła zjazdy do pitlane obu swoich kierowców pod zieloną flagą, tracąc na tym mnóstwo czasu względem zjazdów swoich rywali.
Wyniki nie mówią wszystkiego. Nowa F1 pod znakiem emocji?
Wyścig o Grand Prix Australii padł łupem George’a Russella. Drugie miejsce Andrei Kimiego Antonellego zapewniło dublet zespołowi Mercedesa. I to w teorii mogłoby potwierdzić to, co widzieliśmy we wczorajszych kwalifikacjach – czyli absolutną dominację „Srebrnych Strzał”. Rzecz w tym, iż ten wynik nie pokazuje pełnego obrazu rywalizacji. Charles Leclerc dojechał na 3. miejscu a Lewis Hamilton był 4. Do Russella stracili oni odpowiednio 15.5 oraz 16.1 sekundy. I tutaj przypominamy sobie o tym, iż Mercedesy wykonały zmianę opon w warunkach wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, a Ferrari pod zieloną flagą.
fot. Joe Portlock / Getty Images / Pirelli MediaZatem realnie, przy tej samej strategii, Ferrari mogło skończyć ten wyścig zdecydowanie bliżej Mercedesa. I jest to scenariusz niezwykle optymistyczny w kontekście całego sezonu. Być może nie będzie mowy o żadnej dominacji „Srebrnych Strzał” i rywale, przede wszystkim Ferrari, będą znacznie bliżej, niż wydawało się po kwalifikacjach? To był naprawdę interesujący wyścig – pełen walki i wyprzedzania. I to być może jest dziś najważniejsze – to mówi nam, iż ten sezon może być naprawdę świetny. Wyścig o Grand Prix Australii zdecydowanie zachęcił do tego, aby śledzić kolejne rundy tegorocznej kampanii F1.
Wyniki wyścigu o Grand Prix Australii:
Wyniki: formula1.comZdjęcie główne: Joe Portlock / Getty Images / Pirelli Media

2 godzin temu





![Wyścig o GP Australii F1 – kto wygra na start nowej ery? [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/03/A263394_medium-scaled.jpg)
![Wyścig Główny F2 w Australii [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/03/unnamed-33-scaled-e1772928288401.jpg)







