Znicz Pruszków zameldował się w 1/16 finału STS Pucharu Polski, a do rozstrzygnięcia meczu 1. rundy z Cracovią potrzebne były rzuty karne (1:1, k: 4:3). W nich lepiej spisywał się drugoligowiec, a przede wszystkim jego 17‑letni bramkarz Norbert Gzowski, który trzy razy obronił próby piłkarzy ekstraklasowej drużyny.