W sercu Kaszub, w wypełnionej po brzegi hali w Kartuzach, rozegrano półfinały Final Four Mistrzostw Polski Młodzików. Atmosfera była godna najważniejszych seniorskich wydarzeń! Obserwowaliśmy żywiołowy doping, ogromne zaangażowanie zawodników i sportową dramaturgię! To widowisko na długo pozostanie w pamięci kibiców.
Pierwszy półfinał przyniósł starcie Śląska Wrocław Handball Akademia z UKS Olimpem Grodków. Początek należał zdecydowanie do wrocławian, którzy narzucili wysokie tempo i gwałtownie zbudowali przewagę, prowadząc w 17. minucie już 10:5. Wydawało się, iż kontrolują przebieg spotkania, jednak ambitni zawodnicy z Grodkowa pokazali charakter – konsekwentna gra w obronie i skuteczność w ataku pozwoliły im odrobić straty i doprowadzić do remisu 11:11 do przerwy.
Druga połowa była bardziej wyrównana, choć to Śląsk częściej nadawał ton rywalizacji. Zespół z Grodkowa ani razu nie objął prowadzenia, a w kluczowych momentach zabrakło mu skuteczności. Wrocławianie wrzucili wyższy bieg i pewnie zamknęli spotkanie zwycięstwem 23:18, meldując się w finale. Bezsprzecznym liderem był Jakub Ibrahim, autor aż 12 bramek, podczas gdy w ekipie Olimpu wyróżniał się Borys Bawer z dorobkiem 10 trafień.
Śląsk Wrocław Handball Akademia – UKS Olimp Grodków 23:18 (11:11)
Drugi półfinał był prawdziwym sportowym thrillerem. Gospodarze – GKS Cartusia Kartuzy – zmierzyli się z MKS Piotrkowianinem i od pierwszych minut było jasne, iż kibice będą świadkami niezwykle wyrównanego pojedynku. Żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi, a gra toczyła się bramka za bramkę. Dopiero w końcówce pierwszej połowy goście z Piotrkowa Trybunalskiego odskoczyli na dwa trafienia i z takim zapasem zeszli do szatni (12:10).
Po przerwie scenariusz długo się nie zmieniał – Piotrkowianin kontrolował minimalne prowadzenie, utrzymując dystans dwóch bramek aż do 38. minuty. Wtedy gospodarze ruszyli do zdecydowanego ataku. Wspierani głośnym dopingiem kibiców doprowadzili do wyrównania w 42. minucie, rozpalając halę do czerwoności. Końcówka była pełna zwrotów akcji! Goście znów odskoczyli, ale w ostatniej minucie Igor Kryszewski zdobył bramkę, która doprowadziła do rzutów karnych.
Seria „siódemek” była testem nerwów, który lepiej wytrzymali zawodnicy Cartusii. Gospodarze zwyciężyli i to oni zagrają o złoto, ku ogromnej euforii miejscowej publiczności.
GKS CARTUSIA Kartuzy I – MKS Piotrkowianin I 25:25 (12:14) k. 5:4
Przed kibicami decydujące rozstrzygnięcia – mecz o trzecie miejsce zaplanowano na godzinę 11:00, a wielki finał rozpocznie się o 13:00. Emocji z pewnością nie zabraknie, a transmisję z tych spotkań będzie można śledzić na kanale YouTube Handball Polska.

1 godzina temu














