Dramatyczny wypadek na igrzyskach. Polska zniesiona na noszach

2 godzin temu

Kamila Sellier uległa wypadkowi podczas rywalizacji ćwierćfinałowej na 1500 m w short tracku na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie. Polka, która opuściła lodowisko na noszach, została zraniona w okolicach oka przez łyżwę jednej z rywalek. Formalnie Sellier zdyskwalifikowano za niepoprawne wyprzedzanie.

PAP/Grzegorz Momot
Polka opuściła lodowisko na noszach po wypadku

W ćwierćfinałach wystąpiło w sumie 36 zawodniczek, które startowały w sześciu wyścigach po sześć. Z każdego do półfinału awansowały po trzy najlepsze łyżwiarki, a także trzy najszybsze z czwartych miejsc.

Wypadek na igrzyskach. Polka opuściła lodowisko na noszach

Kamila Sellier startowała w ostatniej serii. Długo plasowała się w czołówce, jednak pod koniec biegu, gdy wyprzedzała ją Amerykanka Kristen Santos-Griswold, upadła i doznała urazu twarzy po tym, jak łyżwa jednej z rywalek skaleczyła ją w okolicy oka.

Sellier opuściła lodowisko na noszach i przekazana została służbom medycznym.

ZOBACZ: Takie giganty mamy w polskiej armii. To światowa klasa

Zarówno Polka jak i reprezentantka USA zostały zdyskwalifikowane za naruszenie przepisów podczas wyprzedzania. Bieg został powtórzony już bez ich udziału. Pozostałe reprezentantki Polski - Natalia Maliszewska i Gabriela Topolska - również odpadły.

Maliszewska startowała w pierwszym biegu. Uzyskała czwarty czas - 2.34,131 - ale był on słabszy od pozostałych zawodniczek z czwartych lokat. Najszybsza w jej serii była Koreanka Gilli Kim - 2.32,080.

Topolska w czwartej serii uzyskała ostatni rezultat - 3.02,875. Pierwsza była Amerykanka Corinne Stoddard - 2.27,961. Najszybsza w ćwierćfinale była Belgijka Hanne Desmet - 2.24,365.

Wypadek Kamili Sellier. "Pocięta powieka i policzek"

O wypadku Sellier wypowiedziała się na antenie Eurosportu Natalia Maliszewska.

- Trenerka mówiła, iż ma pociętą powiekę i policzek, ale jeszcze nie wiemy, co z okiem. Pojedzie do szpitala, trenerka ogarnia dokumenty. Dostała perfidnie płozą w twarz. Długo ją zbierali, to nie jest nic dobrego. Jeździmy na bardzo ostrych łyżwach - powiedziała.

- Kamila była w bardzo złym miejscu. Niestety takie rzeczy się zdarzają. Wiem, iż Kamila w swojej karierze miała już pociętą twarz, ale to są bardzo niebezpieczne obrazki - dodała.

O stanie zawodniczki poinformował następnie szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki. - Jest przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby nic głębiej ta łyżwa nie weszła - powiedział

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Idź do oryginalnego materiału