Oficjalna ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortina d'Ampezzo nastąpi dopiero 6 lutego, impreza w części dyscyplin się już jednak zaczęła. Pierwsze treningowe skoki 5 lutego oddadzą skoczkowie narciarscy, trwa również m.in. rywalizacja na torze curlingowym.
REKLAMA
Zobacz wideo Małysz o konflikcie z Piesiewiczem: Zachowaliśmy się jak małe dzieci
Kompromitujący początek organizatorów IO. "Światła zgasły"
W środę, 4 lutego na torze w Cortina Sliding Centre pojawił się m.in. polski saneczkarz Mateusz Sochowicz. Nasz reprezentant znalazł się w drugiej dziesiątce stawki. Rozpoczęła się również rywalizacja w curlingu, jej uczestnicy doświadczyli wielkiej wpadki organizatorów.
"Wymyśliłby ktoś z Was takie otwarcie igrzysk olimpijskich. Pięć minut rywalizacji i światła zgasły..." - pisze na portalu X Sportowy Rytm Dnia.
Zobacz też: Niemiecka legenda wybrała. Tak rozstrzygnął spór dzielący Polaków od lat
Finowie grzmią. "Farsa"
W mocnych słowach sytuacje skomentował fiński portal "iltalehti", który pisze o farsie i kompromitującym początku imprezy.
"Farsa, kompromitujący początek igrzysk olimpijskich. Niedokończone obiekty są słusznie krytykowane. Rozreklamowana główna arena hokejowa nie zostanie w pełni ukończona na igrzyska" - piszą Finowie (cytat za Przeglądem Sportowym Onet).
Włosi spotkali się z falą negatywnych komentarzy, ale trzeba przyznać, iż błyskawicznie rozwiązali problem. W dodatku sytuacja się już nie powtórzyła w późniejszej fazie środowej rywalizacji na torze w Cortina Sliding Centre. Wśród sceptyków nie brakuje jednak głosów, iż na tym prawdopodobnie nie koniec, a niedługo czekają nas kolejne kłopoty organizatorów imprezy.

2 godzin temu















