Maria Sakkari to była numer trzy kobiecego tenisa. Taką pozycję zajmowała w marcu 2022 roku, ale od tego czasu sporo się zmieniło i Greczynka zanotowała spory zjazd. Przebłysk pojawił się w trakcie zeszłorocznego Indian Wells, kiedy to dotarła aż do finału. Tam musiała uznać wyższość Igi Świątek 4:6, 0:6. Później zaczęły się poważne kłopoty.
REKLAMA
Zobacz wideo Kryzys dopadł Igę Świątek? Wesołowicz: Zacznie się bagno
Maria Sakkari odpowiada dziennikarzowi. O tym będzie głośno
W ostatnim czasie Sakkari bardzo zawodzi. W żadnym z turniejów, w których brała udział w tym roku, nie wygrała więcej niż jednego meczu. Tak było między innymi na zawodach w Indian Wells, Miami i Charleston, gdzie kolejno była eliminowana dwukrotnie przez Coco Gauff i Qinwen Zheng. W efekcie Greczynka, która jeszcze nie tak dawno temu utrzymywała się w pierwszej dziesiątce rankingu WTA, teraz w tym zestawieniu jest dopiero 64. A będzie tylko gorzej.
Na tak wielki zjazd uwagę zwrócił portal Christian's Court. "Po porażce z Zheng Maria Sakkari wypadnie teraz poza pierwszą 80-tkę. Trudno sobie wyobrazić, żeby wróciła do pierwszej 10-tki" - czytamy. Sakkari nie wytrzymała i gwałtownie odpowiedziała dziennikarzowi w sarkastyczny sposób. "Czy jestem pierwszą lub ostatnią zawodniczką, która wraca po kontuzji i traci punkty" - napisała.
Sakkari niedawno była również gościem podcastu Caroline Garcii, gdzie opowiedziała o jej spadku formy i presji, z którą się zmaga. - To trudne. Grałam w dwóch półfinałach Wielkiego Szlema i od tamtej pory zasadniczo nie przeszłam do drugiej rundy. Oczekiwania były ogromne, a potem nagle przegrywasz pierwszą drugą rundę Wielkiego Szlema i wszyscy cię krytykują, iż jesteś w pierwszej piątce tenisistów, ale nie przechodzisz do drugiego etapu. Potem to uderza ci do głowy i trudno sobie z tym poradzić - powiedziała.