
Niedzielne zwycięstwo ligowe Barcelony nad ekipą z Sewilli przyniosło fanom sporo radości, jednak w kuluarach gwałtownie pojawiły się fatalne wieści. Jeden z kluczowych pomocników zespołu doznał poważnego urazu, który całkowicie przekreśla jego plany na najbliższe miesiące. Piłkarz musi poddać się operacji, co oznacza przymusową absencję na nadchodzących mistrzostwach świata.
To miał być wyjątkowo intensywny czas dla młodego gracza Dumy Katalonii, ale brutalna rzeczywistość zweryfikowała te plany w najgorszy możliwy sposób. Fermin Lopez opuścił murawę z wyraźnym grymasem bólu, a pierwsze diagnozy lekarskie okazały się bezlitosne. Hiszpańskie media sportowe zgodnie potwierdzają, iż uraz eliminuje go z udziału w globalnym czempionacie.
Choć sam mecz ułożył się po myśli podopiecznych Hansiego Flicka, sztab szkoleniowy nie potrafił ukryć ogromnego zmartwienia. Strata tak wszechstronnego zawodnika w przededniu kluczowych rozstrzygnięć reprezentacyjnych to gigantyczny cios dla drużyny narodowej. W efekcie selekcjoner będzie musiał możliwie jak najszybciej poszukać alternatywnych rozwiązań w środkowej strefie boiska.
Warto dodać, iż utalentowany pomocnik od dłuższego czasu znajdował się w wysokiej dyspozycji i stanowił o sile formacji ofensywnej Barcelony. Zamiast walki o medale na światowym forum, gracza czeka teraz długa oraz niezwykle żmudna rehabilitacja. Oficjalny komunikat klubu w sprawie dokładnego terminu zabiegu chirurgicznego ma pojawić się w najbliższych godzinach.

23 godzin temu













