Dramat Legii trwa! Wystarczył jeden mecz. Tak wygląda tabela Ekstraklasy

2 godzin temu
Niedzielne mecze przyniosły duże zmiany w tabeli Ekstraklasy. Lidze wciąż przewodzi Jagiellonia Białystok, jednak na czoło grupy pościgowej wdarł się Lech Poznań. Kolejorz wykorzystał wpadki czołówki i awansował na pozycję wicelidera. istotny rezultat dla losów walki o utrzymanie padł w Gdyni. Wygrana Arki sprawiła, iż Legia Warszawa po kilkunastu godzinach "nad kreską" wróciła do strefy spadkowej.
Kibice, którzy postanowili spędzić niedzielę oglądając mecze Ekstraklasy nie mają powodów do narzekań. Każde spotkanie przyniosło dużo emocji, a przecież o to chodzi w sporcie. Fani dobrej piłki mogli czuć się zadowoleni.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio


W pierwszym niedzielnym meczu Arka pokazała, iż atut własnego boiska jest ich najmocniejszą kartą w walce o utrzymanie. Tym razem pokonali GKS, gdzie po raz kolejny pierwsze skrzypce zagrał Bartosz Nowak. Asysta przy bramce Wdowiaka w pierwszej minucie nie dała jednak wygranej, gdyż gospodarze odpowiedzieli trafieniami Marcjanika i Rusyna. Gdynianie wygrali u siebie już po raz siódmy, co stoi w kontraście z ich formą wyjazdową - w delegacji zdobyli tylko punkt po remisie z Legią.


Potknięcie Jagiellonii wykorzystane
Lider Ekstraklasy niespodziewanie stracił punkty na własnym boisku. Podopiecznych Adriana Siemieńca zawiodła skuteczność - z ponad dwudziestu strzałów na bramkę Radomiaka celne okazały się jedynie trzy. Jagiellonia mogła choćby nie zdobyć punktu, gdyż to Radomiak prowadził po bramce Wolskiego. Remis uratował Jesus Imaz.
Zobacz też: W Anglii zobaczyli, co się dzieje w Polsce. Czy to nasza przyszłość?
Daniem głównym ekstraklasowej niedzieli było starcie Korony Kielce z Lechem Poznań. Podopieczni Nielsa Frederiksena po słabym początku rundy wiosennej (porażki z Lechią i Piastem) wrócili na dobre tory. Bramki Gholizadeha i Milicia w pierwszej połowie ucieszyły kibiców Lecha, ale w drugiej połowie zrobiło się nerwowo. Mariusz Stępiński dwukrotnie trafił do bramki strzeżonej przez Mrozka. Szczęśliwie dla Kolejorza - druga padła z pozycji spalonej.


Legia Warszawa w tarapatach
Pierwsze od niemal pięciu miesięcy ligowe zwycięstwo Legii nie wystarczyło, by wydostać się ze strefy spadkowej. Wszystko przez dzisiejszą wygraną Arki z GKS-em Katowice. Sobotni triumf nad Wisłą Płock pozwolił jedynie na wyprzedzenie Widzewa. Do bezpiecznej pozycji podopieczni Marka Papszuna tracą punkt.
Słabe wyniki czołówki ligi wykorzystał Lech. Odniesione w wielkich trudach zwycięstwo z Koroną sprawiło, iż Kolejorz jest nowym wiceliderem tabeli. Do prowadzącej Jagiellonii ma dwa punkty straty, ale Białostoczanie rozegrają jeszcze zaległy mecz z GKS-em Katowice.
Wyniki Ekstraklasy, 22 lutego:


Arka Gdynia 2:1 GKS Katowice (Marcjanik, Rusyn - Wdowiak)
Jagiellonia Białystok 1:1 Radomiak Radom (Imaz - Wolski)
Korona Kielce 1:2 Lech Poznań (Stępiński - Gholizadeh, Milic)


Tabela Ekstraklasy, stan na 22 lutego:


Jagiellonia Białystok - 21 meczów, 37 punktów, bilans bramek 37:24
Lech Poznań - 22 mecze, 35 punktów, bilans bramek 36:31
Górnik Zabrze - 22 mecze, 34 punkty, bilans bramek 32:28
Raków Częstochowa - 22 mecze, 34 punkty, bilans bramek 28:25
Wisła Płock - 22 mecze, 33 punkty, bilans bramek 24:18
Cracovia - 22 mecze, 32 punkty, bilans bramek 27:22
Zagłębie Lubin - 21 meczów, 32 punkty, bilans bramek 33:27
Korona Kielce - 22 mecze, 30 punktów, bilans bramek 27:24
Radomiak Radom - 21 meczów, 28 punktów, bilans bramek 36:33
Pogoń Szczecin - 22 mecze, 28 punktów, bilans bramek 32:35
Lechia Gdańsk - 21 meczów, 27 punktów, bilans bramek 44:41
GKS Katowice - 21 meczów, 27 punktów, bilans bramek 28:31
Motor Lublin - 22 mecze, 27 punktów, bilans bramek 30:37
Piast Gliwice - 22 mecze, 26 punktów, bilans bramek 23:26
Arka Gdynia - 21 meczów, 25 punktów, bilans bramek 19:36
Legia Warszawa - 22 mecze, 24 punkty, bilans bramek 25:27
Widzew Łódź - 22 mecze, 24 punkty, bilans bramek 29:32
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - 22 mecze, 21 punktów, bilans bramek 26:39
Idź do oryginalnego materiału