Trzy walki, trzy zwycięstwa - tak Polacy w czwartek zaczęli walkę o medale w mistrzostwach kontynentu. Mistrzostwach organizowanych "na nowo", bo znów z udziałem Rosjan i Białorusinów - na dodatek występujących pod własną flagą. Ten drugi kraj reprezentuje Aliaksandr Radzionau, olimpijczyk z Tokio. Miał pecha, trafił na fantastycznie dysponowanego Bartłomieja Rośkowicza. Lekcję z 1/16 finału kategorii 65 kg zapamięta na długo.