Trudno jest patrzeć na szeroką salę odbiorczą drużyny Miami Dolphins, co mówiłem już kilka razy. jeżeli jest coś, co Miami musi poprawić, to dodanie lub dwóch skrzydłowych, do których Malik Willis będzie mógł rzucać piłką. Sprowadzenie Willisa tylko po to, żeby mieć tak szeroką salę odbiorczą, nie wydaje się mieć większego sensu, ale najwyraźniej Dolphins właśnie w tym kierunku zmierzają.
Jeśli Dolphins będą chcieli zaryzykować, będą mieli do wyboru kilka opcji, w tym Brandona Aiyuka. Były okresy, gdy obecny skrzydłowy drużyny San Francisco 49ers był przez całą swoją karierę bardzo dobrym zawodnikiem. Problem jednak w tym, iż sprawia wrażenie trochę przesadzonego. Ostatnią rzeczą, z jaką Dolphins chcieliby się zmierzyć podczas wdrażania nowego reżimu, byłaby osoba, która nie chce tam przebywać. Jednak Moe Moton z Bleacher Report nie uważa, iż jest to zbyt duży problem, łączący z nim Dolphins.
„The Dolphins nie mogą wystawić drużyny rezerwowych i debiutantów i oczekiwać, iż Malik Willis rozwinie się jako debiutujący na pełny etat. Potrzebuje pomocy w grze podań. Prawie trzy tygodnie przed draftem Jalen Tolbert, Tutu Atwell i Malik Washington prowadzą grupę przyjmującą Dolphins. Żaden z nich nie złapał 50 podań ani nie przekroczył 610 jardów w sezonie.
„Aiyuk byłby jednoznaczną opcją nr 1 w ataku powietrznym w Miami. Działa również na jego korzyść, ponieważ zna koordynatora ataku Bobby’ego Słowika, który był specjalistą i koordynatorem 49ers od gry podań w latach 2021-2022. W ostatnim roku Aiyuk zanotował najwyższe w swojej karierze liczby chwytów (78) i przyjęć przyłożenia (osiem).”
Odbiornik jego kalibru by pomógł. Jednakże biorąc pod uwagę to, co widzieliśmy w Dolphins przez większą część ostatnich 20 lat, wolałbym, żeby ten zespół podejmował mądre decyzje i sprowadzał do zespołu zawodników, którzy będą pasować do kultury tego, co próbują zbudować.

6 godzin temu














