Demolka! Reprezentacja Polski idzie jak burza w eliminacjach ME. Perfekcyjny bilans

1 godzina temu
Reprezentacja Polski była pewna awansu do drugiej rundy eliminacji Eurobasketu, ale nie odpuściła ostatniego spotkania z Cyprem. Biało-Czerwone wygrały 90:48 w Limassolu i zakończyły pierwszą rundę kwalifikacji bez porażki. - Ważne, byśmy nie popadli w hurraoptymizm - stwierdzili komentatorzy TVP Sport.
Jedenaście - tyle lat minęło od ostatniego udziału reprezentacji Polski kobiet na Eurobaskecie. W 2015 r. Biało-Czerwone zajęły 19. miejsce. Jest szansa na to, iż ta niechlubna seria zostanie przerwana. Drużyna Karola Kowalewskiego radzi sobie świetnie w pierwszej rundzie eliminacji, bo nie przegrała żadnego spotkania. Już w minioną sobotę Polki zapewniły sobie awans do drugiej rundy kwalifikacji, wygrywając 75:50 z Rumunią. To zatem oznaczało, iż wtorkowy mecz z Cyprem nie miał już wielkiego znaczenia z perspektywy tabeli.


REKLAMA


Zobacz wideo Gortat o ciężkich meczach w NBA: Wracałeś do domu, wypijałeś maluszka i szedłeś spać


Komplet zwycięstw Polek w eliminacjach. Teraz będzie dużo trudniej
Polki podeszły do meczu z Cyprem bez Klaudii Wnorowskiej, która wypadła z gry z powodu drobnego urazu. Debiutu w kadrze doczekała się Maria Burliga, zawodniczka Zagłębia Sosnowiec.
Biało-Czerwone gwałtownie objęły prowadzenie 4:0 po rzutach Weroniki Telengi i Julii Niemojewskiej spod kosza. Cypryjki dwukrotnie zbliżyły się na dwa punkty, ale nie były w stanie choćby doprowadzić do remisu. W dobrej formie była Klaudia Gertchen, która dwukrotnie udanie rzuciła za trzy. Polska prowadziła 25:17 po pierwszej kwarcie, a Aleksandra Mielnicka wykorzystała jeden z dwóch rzutów osobistych.


W drugiej kwarcie Cypryjki zdobyły jedenaście punktów. Polki kontrolowały to, co się dzieje na parkiecie, a poza Gertchen dobrze punktowała Burliga. Polska prowadziła 56:28 w przerwie, a w samej drugiej kwarcie zdobyła 16 punktów więcej od przeciwniczek.
Pod sam koniec trzeciej kwarty Karolina Ułan i Helena Danielewicz wykorzystały pięć rzutów wolnych. Czwarta kwarta była najbardziej wyrównana pod względem zdobytych punktów, ale Polki ostatecznie wygrały z 40-punktową przewagą. Mecz zakończył się wynikiem 90:48 dla naszej reprezentacji.


Zobacz też: Kosmiczna noc w NBA! Zdobył 83 punkty i przeszedł do historii
- Najważniejsze jest to, iż ten zespół jest zespołem. Świetny moment do budowania tej drużyny. Ważne, byśmy nie popadli w hurraoptymizm - mówili komentatorzy po zakończeniu spotkania. Najskuteczniejszą zawodniczką tego spotkania była Gertchen, która zdobyła 17 punktów (5/6 udanych rzutów za trzy punkty), a także miała jedną zbiórkę i jedną asystę. Blisko double-double była Burliga, ale zakończyła mecz z 12 punktami i 9 asystami.
Teraz Polki będą czekać na losowanie sześciu czterosobowych grup w drugiej rundzie. Z każdej grupy awansują tylko dwie najlepsze kadry. Spotkania odbędą się w dniach 8-18 listopada i 7-17 lutego 2027 r.
Idź do oryginalnego materiału