Niespełna dobę po zakończeniu pierwszego spotkania w mistrzostwach świata U-20 polskie piłkarki manualne musiały ruszyć już do kolejnego. W Jinzhong mierzyły się z Tajwanem, czwartą ekipą zeszłorocznych mistrzostw Azji. Z polskiej perspektywy najważniejsze znaczenie miało wcześniejsze starcie Węgier z Tunezją, wygrana tej pierwszej ekipy sprawiła, iż Polska miała już w zasadzie wyklarowaną sytuację w kontekście awansu do drugiego etapu. Musiała po prostu ograć Tajwan. Wszystko było w zasadzie jasne po niecałym kwadransie, nasz zespół prowadził 8:1. Niesamowite było też ostatnie 10 minut tej potyczki.