Robert Kubica w rozmowie z Motowizją przyznał, iż bardzo zaskoczyła go decyzja strategiczna jego zespołu w trakcie 6h Imoli, zwłaszcza, iż została podjęta w fatalnym momencie.
Do pewnego momentu inauguracja sezonu WEC przebiegała dobrze dla AF Corse #83 i można było liczyć na walkę o podium w wykonaniu Roberta Kubicy, Yifeia Ye i Phila Hansona. Co ważne, zespół dobrze rozgrywał ten wyścig strategicznie.
Aż do czasu. Wszystko posypało się w momencie, gdy Robert Kubica wsiadł do auta i zmieniono decyzję dotyczącą opon. Robert miał dostać nowe, ale zamiast tego wypuszczono go na oponach, które ostatecznie “dobiły” do 110 okrążeń przebiegu. Co istotne, umawiano się inaczej z polskim kierowcą.
“Wyścig skończył się jak się skończył. Jechaliśmy solidny wyścig i momentami było widać było pewne poprawy – może nie na zewnątrz, ale z mojej perspektywy. Niestety jedna błędna decyzja, której szczerze mówiąc nie rozumiem bo była dyskutowana dobre 20 minut przed moim wejściem do auta” – mówi Robert w rozmowie z Motowizją.
Zwycięzca 24h Le Mans 2025 jest sfrustrowany tym, iż podobna sytuacja znów się powtarza.
“Skończyłem ubiegły sezon gdzie w trakcie jazdy dyskutowałem jakie opony mam dostać i założono mi inne. I nowy sezon zaczynam sezon podobnie. Szczerze mówiąc choćby nie wiem jak to skomentować i jakich słów użyć. Analizując to technicznie można powiedzieć, iż błędy każdemu się zdarzają. Ale nie ma sensu dyskutować i to dosyć precyzyjnie i dokładnie dlaczego mogłoby to zadziałać” – mówi Kubica.
AF Corse liczyło na to, iż dość gwałtownie zacznie padać deszcz, który da ekipie przewagę strategiczną. Opady jednak nie nadeszły i Robert musiał spędzić cały przejazd na starych oponach, oszczędzając paliwo.
“Oczywiście gdyby zaczęło padać na 2. okrążeniu mojego stintu i to pod koniec tego okrażenia żeby to miało sens. Dlatego po to jesteśmy my, kierowcy, żeby wytłumaczyć dlaczego to nie będzie działać o ile ktoś tego nie rozumie” – mówi Robert.
Co więcej, Kubica stracił trochę czasu będąc zaskoczonym, iż nie ma zmienianych opon.
“Wszedłem do auta, spokojnie zapinaliśmy pasy, zmieniałem sobie jeszcze kontrolę trakcji na kierownicy gdy poczułem, iż auto idzie w dół. Popatrzyłem do góry, lizak był w górze i krzyczano mi żebym jechał” – mówi Robert.
Cała rozmowa z nim po Imoli zostanie opublikowana dziś o godz. 19:10 w Motowizji.
Kiedy Robert Kubica mówi, to warto go posłuchać. Także jak mówi o tym, jak się go nie słuchają… Więcej o wyścigu na Imoli dzisiaj o 19:10 w rozszerzonym podsumowaniu FIA WEC i wywiadzie z @SokolimOkiem.#FIAWEC #Motowizja pic.twitter.com/698kkQbxTO
— Motowizja (@Motowizja) April 22, 2026

3 godzin temu















