Blisko miesiąc, a dokładnie 27 dni czekała Iga Świątek na to, aby powrócić na kort po dłuższej przerwie. Porażka z Magdą Linette, rozstanie z Wimem Fissette'em, zatrudnienie Francisco Roiga, aura Rafaela Nadala, a wszystko zwieńczone pozytywnym finałem. Pierwszy krok w nowym rozdaniu to wygrana Świątek nad Laurą Siegemund w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Tym razem przy Idze nie ma psycholożki Darii Abramowicz. Czy to coś oznacza? Decyzja w jej sprawie wydaje się być przesądzona.