Deco znalazł winę kompromitacji Barcelony. Naprawdę to powiedział

2 godzin temu
FC Barcelona wyraźnie przegrała (0:4) w pierwszym meczu półfinału Pucharu Króla z Atletico Madryt i znacznie oddaliła się od awansu do finału. O bolesnej porażce zdecydowała fatalna pierwsza połowa spotkania, ale nie tylko. - To prawda, iż murawa nie pomagała - przyznał Deco, dyrektor sportowy Dumy Katalonii.
Mecz na stadionie Riyadh Air Metropolitano w Madrycie od wielkiego błędu rozpoczął bramkarza Joan Garcia, co nie mogło pozostać bez wpływu na rozwój wypadków. Już po pierwszej połowie, w której padły wszystkie cztery gole dla Atletico stało się jasne, iż ten wieczór będzie koszmarem Barcelony.

REKLAMA







Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu



Deco wierzy w awans do finału. "Na Camp Nou dochodziło do spektakularnych remontad"
- Kiedy powiem, iż jestem rozczarowany zespołem, to nie będzie to prawda, bo jestem naprawdę dumny z mojej drużyny. Może nie z pierwszych 45 minut dzisiaj, ale w tym sezonie. Wiecie, jak wiele kontuzji mamy, jak wielu zawodników jest poza grą. Cały sezon tak wygląda - podkreślił na pomeczowej konferencji prasowej trener Barcelony Hansi Flick.


Trudno więc określić nastroje w ekipie ze stolicy Katalonii jako bliskie rozpaczy. Wynik 0:4 chluby nie przynosi, ale przedstawiciele klubu nie tracą nadziei na awans do finału Pucharu Króla.
- Barca wielokrotnie pokazała, iż na Camp Nou dochodziło do spektakularnych remontad. Będzie trudno, ale to nie jest niemożliwe. Grając u siebie, na lepszym boisku, musimy spróbować wygrać - powiedział Deco, a więc dyrektor sportowy Barcelony w rozmowie z telewizją TV3.



Co były reprezentant Portugalii sądzi o bolesnej porażce z Atletico?
- Dziś chodziło o intensywność. Pierwsza połowa była ciężka. Byli od nas o wiele lepsi i bardziej agresywni. To prawda, iż murawa nie pomagała, ale to nie jest wymówka. Nie graliśmy dobrze. Nie podeszliśmy do pierwszej połowy tak, jak powinniśmy. Musimy myśleć o lidze, rewanż pozostało daleko - przyznał.
W drugiej połowie zespół Barcelony strzelił gola, ale trafienie z 52. minuty Pau Cubarsiego po długich analizach zostało ostatecznie anulowane.


- Sędziowski błąd przy bramce Cubarsíego? Nie rozumiem. Od dawna tego nie rozumiemy. Nie widzę poprawy dzięki VAR, nie widzę poprawy w tym, co się dzieje. Trudno nam zrozumieć decyzje, trudno nam zrozumieć, iż tracą 10 minut na wyznaczanie linii - grzmiał Deco. Portugalczyk miał więcej pretensji do sędziów czwartkowego pojedynku.



- Kartka dla Giuliano Simeone, z pomocą VAR-u, mogła być czerwona. Ale nie będziemy narzekać - dodał dyrektor Barcelony.
Rewanż w półfinale Pucharu Króla na Spotify Camp Nou zaplanowany jest na 3 marca. W najbliższym spotkaniu w lidze "Blaugrana" zmierzy się na wyjeździe z Gironą. Początek w poniedziałek 16 lutego o godzinie 21. Zapraszamy na relację tekstową z tego meczu na stronie Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału