Dariusz Maciejewski, trener KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski: Na pewno wykorzystaliśmy brak dwóch graczy w zespole Zagłębia, naszym celem jest obrona tytułu więc tu nie ma czasu w pomyłki, możliwości, żeby się pomylić, bo przegrywający odpada więc koncentracja była duża od samego początku, a wiadomo, iż na początku mieliśmy problem z powrotem do obrony, nie mogliśmy też upilnować Taylor, która zawsze zrobi swoje. Otworzyły się pozycje rzutowe u innych graczy, bo na niej się koncentrowaliśmy, akurat w pierwszej połowie dużo trafiały za trzy punkty i stąd nie mogliśmy odskoczyć. Później już wszystko wróciło do normy, dla mnie bardzo ważne, iż Weronika Telenga i Ashley Owusu zagrały po raz pierwszy od miesiąca, czekaliśmy na nie bardzo cierpliwie. Dostały zielone światło dopiero w czwartek, iż będą mogły grać także dla nas to jest bardzo ważna informacja, bo mamy w tym momencie szeroki skład.

Jutro w finale musimy bardzo gwałtownie wracać do obrony, bo Ślęza zdecydowanie gra szybszy basket niż Zagłębie i nie oszukujmy się, dziś Gdynia przegrała właśnie w tym elemencie, szczególnie jedna z Amerykanek zawsze była ostatnia w ataku i Ślęza to doskonale wykorzystywała także na pewno to będzie dla nas bardzo istotne. Myślę, iż decydująca będzie dyspozycja dnia, Ślęza zawsze jest dla nas niewygodnym i trudnym rywalem i dlatego musimy być dobrze nastawieni mentalnie do tego meczu, Czasu nie mamy dużo. Fajnie, iż zagramy ze Ślęzą Wrocław, jesteśmy zespołami, które często sąsiadują w tabeli, grają o medale w ostatnich latach także zapowiada się bardzo fajne widowisko.
Weronika Telenga, KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski: Gratulacje dla zespołu z Sosnowca, bo nie zagrały dziś w pełnym składzie, a na początku był to wyrównany mecz. Zrealizowałyśmy nasze założenia w obronie, czyli zminimalizować w ataku ich liderkę czyli Taylor. Udało nam się to. Uważam, iż cały zespół zapracował na to zwycięstwo. Co do jutrzejszego meczu ze Ślęzą to musimy do niego przystąpić jak najbardziej zmobilizowane, skupione i liczę na to, iż wyjdziemy obronna ręką z tego starcia. Kibice jeżdżą za nami praktycznie po całej Polsce, cieszy nas ich obecność, to taki nasz szósty zawodnik także dziękuję kibicom za to, iż tak licznie i głośno nas wspierają.

Maria Burliga, MB Zagłębie Sosnowiec: Na pewno chciałabym pogratulować drużynie z Gorzowa, postawiła nam ciężkie warunki. Co nie zagrało? Nie chcę usprawiedliwiać, ale mamy krótką ławkę i może to było powodem tego, iż nie miałyśmy siły biegać w drugiej połowie. Gorzów trafiał swoje rzuty, skuteczność miały rewelacyjną, za to podziw dla nich, a my mam nadzieję, iż odpoczniemy, będziemy dawać z siebie wszystko i w następnych meczach będziemy wygrywać. Cieszy to, iż każda z nas dała z siebie wszystko, dała dobre minuty możemy być z tego zadowolone.
Piotr Gliniak, trener MB Zagłębie Sosnowiec: Gratulacje dla drużyny z Gorzowa, bo naprawdę zagrały świetne spotkanie, na fantastycznej skuteczności za dwa punkty, naprawdę zasłużenie wygrali. Grali pełnym składem, wszystkie zawodniczki mieli do wykorzystania. Niestety my… w osiem zawodniczek ciężko było tu zagrać. Cieszy, iż dziewczyny podjęły walkę, potem w drugiej połowie już było ciężko i dlatego taki wynik. Pogratulowałem dziewczynom walki, naprawdę w końcówce oddychaliśmy rękawkami, ale walczyły, starały się więc duży szacunek dla nich i jeszcze raz gratulacje dla drużyny z Gorzowa.




