Reprezentacja Polski juniorów pod wodzą selekcjonera Wojciecha Jedziniaka przegrała w sobotę z Danią (23:35) na zakończenie fazy grupowej Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 18 w Serbii. Taki wynik oznacza, iż Polacy awansowali do rundy głównej z drugiego miejsca w Grupie E, a kolejny mecz rozegrają w poniedziałek 3 sierpnia.
Polska – Dania 23:35 (11:17)
Polska: Taiwo, Drzewiński – Kruszelnicki 3, Skiba 4, Tkaczyk 2, Moryto 1, Wiśniewski 1, Steczek 1, Foltyn 3, Cieśla, Pruszkowski 4, Arciszewski, Adamczyk, Lendzion, Sobczyk 2, Ciszewski 2.
Po wymarzonym otwarciu turnieju reprezentacja Polski juniorów stanęła przed szansą zakończenia fazy grupowej z kompletem zwycięstw. Biało-Czerwoni najpierw pewnie pokonali Norwegię 32:26, a następnie wygrali ze Słowacją 38:33. Te wyniki już po dwóch kolejkach zapewniły im awans do rundy głównej, podobnie jak reprezentacji Danii. Sobotni bezpośredni pojedynek obu drużyn miał z kolei zdecydować nie tylko o pierwszym miejscu w Grupie E, ale także o tym, kto do kolejnej fazy mistrzostw przystąpi z cennymi punktami na koncie.
Duńczycy od początku meczu narzucili wysokie tempo i po niespełna pięciu minutach prowadzili 2:0. Biało-Czerwoni gwałtownie odpowiedzieli, doprowadzając do remisu 2:2, jednak kolejne fragmenty ponownie należały do rywali. Skandynawowie zdobyli cztery bramki z rzędu i w 11. minucie odskoczyli na 6:2, przejmując kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.
Polacy nie zamierzali się jednak poddawać. Dzięki ambitnej grze systematycznie Biało-Czerwoni odrabiali straty i w 25. minucie zbliżyli się na jedno trafienie (10:11), a emocje rosły. Najskuteczniejszym zawodnikiem Biało-Czerwonych w pierwszej połowie był Cezary Pruszkowski, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców.
Końcówka pierwszej połowy znów jednak toczyła się pod dyktando Duńczyków, którzy wykorzystali słabszy fragment gry naszej reprezentacji i przed przerwą wypracowali aż sześciobramkową przewagę (17:11). O prowadzeniu Skandynawów zadecydowała przede wszystkim wyższa skuteczność rzutowa. Polacy zamieniali na gola zaledwie co drugi rzut, a dodatkowo popełnili dwa razy więcej błędów własnych niż rywale.
Po zmianie stron Duńczycy jeszcze bardziej podkręcili tempo i gwałtownie powiększyli prowadzenie aż do 22:11, osiągając najwyższą przewagę w meczu. Biało-Czerwoni nie składali jednak broni. Walczyli o każdą piłkę i w 40. minucie zmniejszyli straty do siedmiu bramek (16:23). W ofensywie dawali o sobie znać Adrian Foltyn i Aleks Kruszelnicki, którzy dołączyli do grona najskuteczniejszych zawodników naszej reprezentacji, a w bramce przypominał o sobie Aleksander Drzewiński, który zakończył mecz z dziewięcioma udanymi interwencjami.
W ostatnim kwadransie Duńczycy ponownie przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Nie tylko odbudowali wysoką przewagę, ale w końcówce jeszcze ją powiększyli, ostatecznie zwyciężając 35:22. Tuż przed końcową syreną czerwoną kartką został ukarany Mikołaj Steczek. Najskuteczniejszymi zawodnikami reprezentacji Polski byli za to Kamil Skiba i Cezary Pruszkowski, którzy zdobyli po cztery bramki.
Sobotnia porażka oznacza, iż Biało-Czerwoni zakończyli rywalizację w Grupie E na drugim miejscu i awansowali do rundy głównej, jednak bez dorobku punktowego. W kolejnych dniach Polacy będą walczyć o udział w ćwierćfinałach, a w najgorszym przypadku zajmą w turnieju 16. miejsce.
W kolejnym etapie turnieju Biało-Czerwoni zmierzą się z dwoma najlepszymi zespołami z Grupy F. Przed ostatnią serią spotkań, zaplanowaną na sobotnie popołudnie, o awans wciąż walczą w niej Hiszpania, Finlandia, Austria i Wyspy Owcze, a każda z tych reprezentacji zachowuje matematyczne szanse na promocję.
Spotkania rundy głównej zostaną rozegrane w poniedziałek i wtorek. Szczegółowy terminarz gier Europejska Federacja Piłki manualnej opublikuje po zakończeniu wszystkich meczów fazy grupowej. Transmisje na żywo ze wszystkich spotkań są dostępne w serwisie EHF TV.
fot. Lucija Begenisic / EHF

1 godzina temu











