Tom Aspinall wciąż pozostaje poza rywalizacją z powodu poważnych problemów ze wzrokiem. Dana White nie potrafi wskazać choćby przybliżonego terminu powrotu mistrza UFC i daje jasno do zrozumienia, iż organizacja nie zamierza w nieskończoność czekać na Anglika.
Mistrz kategorii ciężkiej UFC pozostaje nieaktywny od czasu zeszłorocznej gali UFC 321. W pojedynku z Cirylem Gane Francuz kilkukrotnie przypadkowo trafił Aspinalla palcami w oczy. Już po kilku minutach walki Brytyjczyk nie był w stanie kontynuować, a starcie zostało uznane za no contest. Tym samym Aspinall zachował mistrzowski pas w wyjątkowo niefortunnych okolicznościach.
Od tego czasu problemy zdrowotne zawodnika okazały się znacznie poważniejsze, niż początkowo zakładano. Aspinall przeszedł kilka operacji oczu, których celem było przywrócenie pełnej sprawności wzroku w obu oczach, i wciąż nie otrzymał zgody lekarzy na powrót do oktagonu.
Pod jego nieobecność sytuacja w królewskiej dywizji zdążyła się zmienić. Gane sięgnął po tymczasowy pas mistrzowski po tym, jak w czerwcu na UFC Freedom 250 skończył byłego czempiona dwóch kategorii wagowych Alexa Pereirę.
Tuż po UFC 321 Aspinall nie ukrywał niezadowolenia z pierwszej reakcji Dany White’a na jego kontuzję. Szef UFC później doprecyzował jednak swoje stanowisko, zaznaczając, iż nie uważał, iż Anglik próbował znaleźć łatwe wyjście z walki, i życzył mu szybkiego powrotu do zdrowia.
Dana White: Dywizja ciężka będzie toczyć się dalej
Od pechowego starcia Aspinalla z Gane minął już niemal rok. W międzyczasie Brytyjczyk dołączył do swojego zespołu menedżerskiego szefa Matchroom Boxing, Eddiego Hearna, który od dawna pozostaje w napiętych relacjach z White’em na gruncie bokserskiego biznesu.
Najważniejszym problemem pozostaje jednak zdrowie mistrza. Wciąż nie wiadomo, kiedy Aspinall będzie mógł ponownie przystąpić do pełnych treningów, a tym bardziej do kolejnej walki.
Podczas jednej z ostatnich konferencji prasowych po gali White został zapytany o przyszłość Anglika oraz możliwy termin jego powrotu.
– Tom Aspinall jest kontuzjowany. Dopóki nie usłyszymy czegoś innego, dywizja ciężka będzie po prostu toczyć się dalej – powiedział White.
Szef UFC nie zdradził przy tym, jakie plany organizacja ma wobec Ciryl Gane. Nie wiadomo, czy tymczasowy mistrz otrzyma kolejnego przeciwnika podczas nieobecności Aspinalla, czy też UFC zdecyduje się poczekać na możliwość zorganizowania pojedynku unifikacyjnego.
Przedłużająca się absencja Brytyjczyka jest kolejnym problemem kategorii ciężkiej, która w ostatnich latach nie miała łatwego okresu. Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Jona Jonesa w 2025 roku Aspinall został pełnoprawnym mistrzem dywizji, ale kontuzje ponownie zahamowały sytuację na jej szczycie.
Na ten moment jedno wydaje się pewne – UFC nie zamierza zatrzymywać kategorii ciężkiej do czasu powrotu Aspinalla, a dalsza nieobecność mistrza może oznaczać kolejne ważne decyzje dotyczące pasa i przyszłości Ciryl Gane.















