Negocjacje dotyczące długo wyczekiwanej walki Tysona Fury’ego z Anthonym Joshuą znalazły się w poważnym impasie. Dana White otwarcie obwinia za problemy Eddiego Hearna i przyznaje, iż jest już bardzo blisko całkowitego wycofania się z rozmów.
Były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury zachęcał wcześniej Danę White’a, aby ten zaangażował się w organizację hitowego pojedynku z Anthonym Joshuą i pomógł doprowadzić sprawę do końca. Jeszcze kilka dni temu „The Gypsy King” publicznie chwalił działania szefa UFC, jednak od tamtej pory sytuacja zdecydowanie się pogorszyła.
Fury i Joshua stoczyli w tym roku osobne pojedynki, które miały przygotować ich do wyczekiwanej bezpośredniej konfrontacji. W organizację wydarzenia zaangażowanych jest kilka bardzo wpływowych postaci, w tym Turki Alalshikh, Dana White z Zuffa Boxing oraz Eddie Hearn z Matchroom Boxing.
Jeszcze na początku tygodnia napływały pozytywne informacje dotyczące negocjacji. w tej chwili rozmowy miały jednak trafić na poważną przeszkodę, a White nie ma wątpliwości, kto jego zdaniem odpowiada za obecną sytuację.
Dana White ostro o Eddiem Hearnie. Może wycofać się z Fury vs Joshua
Podczas rozmowy z iFL TV oraz innymi przedstawicielami mediów Dana White został zapytany o stan negocjacji. Szef Zuffa Boxing po raz kolejny nie szczędził ostrych słów pod adresem Hearna.
– Nigdy nie znalazłbym się w sytuacji Eddiego Hearna, bo nie jesteśmy tacy sami. K…a, nie jesteśmy tacy sami – powiedział White.
– Wiem, iż chce myśleć o sobie jako o promotorze… Nigdy nie widziałem faceta, który ma być promotorem wydarzenia, a jednocześnie szkodzi tej walce bardziej niż on. adekwatnie to całkiem fascynujące. Nie ma żadnej walki – dodał, śmiejąc się.
White został następnie zapytany wprost, czy zbliża się do momentu, w którym po prostu odejdzie od stołu i zrezygnuje z dalszego udziału w negocjacjach dotyczących Fury vs Joshua.
– Tak, dosłownie jesteśmy już k…a w tym miejscu. To zaczyna być pie…lonym absurdem – odpowiedział.
Jednym z problemów pozostaje również miejsce organizacji pojedynku. Zdaniem White’a rozegranie walki w Wielkiej Brytanii oznaczałoby znacznie mniejsze pieniądze dla wszystkich zainteresowanych stron.
– jeżeli do walki dojdzie w Wielkiej Brytanii, w grę wchodzi znacznie mniej pieniędzy. Moim zadaniem jest wejść w to, znaleźć sposób, żeby obaj zawodnicy zarobili, a także żeby zarobiły pozostałe zaangażowane osoby. jeżeli Eddie’emu nie podoba się sposób, w jaki to wszystko przebiega, niech podrze kontrakt i sam zorganizuje tę walkę.
White jasno zaznaczył również, iż nie zamierza za wszelką cenę walczyć o doprowadzenie pojedynku do skutku.
– Niezależnie od tego, czy ta walka się odbędzie, czy nie, moje życie będzie toczyć się dalej i poradzę sobie doskonale.
Słowa White’a pokazują, iż atmosfera wokół negocjacji zrobiła się wyjątkowo napięta. Fury vs Joshua przez cały czas pozostaje jednym z największych możliwych pojedynków we współczesnym boksie, ale jeżeli strony gwałtownie nie znajdą wspólnego języka, długo wyczekiwana konfrontacja Brytyjczyków po raz kolejny może pozostać jedynie w sferze planów.















