Spore kontrowersje towarzyszyły szlagierowemu starciu PAOK-u Saloniki z Panathinaikosem Ateny. Ostatecznie w hicie fazy mistrzowskiej greckiej Super League padł bezbramkowy remis. Głównym tematem w tamtejszych mediach stała się jednak praca polskiego sędziego. Damian Sylwestrzak został mocno skrytykowany, a jedna z ekip wydała choćby oświadczenie.
Damian Sylwestrzak nie zyskał kibiców w Salonikach
Około dwie godziny po ostatnim gwizdku na stadionie Toumba władze PAOK-u opublikowały oficjalny komunikat uderzający w polski zespół sędziowski. Adresatami były władze greckiej federacji, a także szef tamtejszych sędziów. Klub z Salonik domaga się, by w decydujących spotkaniach sędziowali wyłącznie arbitrzy z najwyższej półki.
– Mecz z Panathinaikosem wyraźnie pokazał, iż sędziowie, którzy nie należą do elitarnej kategorii i nie pochodzą z pięciu czołowych lig, nie są w stanie sędziować ważnych i decydujących spotkań – napisano w oświadczeniu.
Przedstawiciele PAOK-u zaznaczyli także, iż nie będą tolerować błędów na tak ważnym etapie sezonu.
– Wymagamy zagwarantowania najwyższej jakości zespołów sędziowskich oraz zapewnienia, iż tegoroczne rozgrywki zostaną rozstrzygnięte sprawiedliwie, bez żadnej ingerencji. W przeciwnym razie osoby sprawujące odpowiedzialne stanowiska powinny ustąpić ze swoich funkcji.
#PAOK Ανακοίνωση της ΠΑΕ ΠΑΟΚ μετά το παιχνίδι κόντρα στον Παναθηναϊκό στο γήπεδο της Τούμπας για τα Play Offs της Stoiximan Super League 2025-26.
Διαβάστε αναλυτικά εδώ https://t.co/6etxAYWTnT pic.twitter.com/kIPbR5RcJE
— PAOK FC (@PAOK_FC) April 5, 2026
Frustracja także na trybunach
W komunikacie nie wskazano żadnych konkretnych sytuacji, w których Damian Sylwestrzak miałby wypaczyć wynik spotkania albo chociaż popełnić błąd. Greccy dziennikarze zwracają zresztą uwagę, iż ewentualne pomyłki polskiego sędziego nie miały bezpośredniego wpływu na rezultat meczu, a reakcja prezesa Ivana Savvidisa była mocno przesadzona. Niemniej kibice PAOK-u pożegnali polskich sędziów sporymi gwizdami.
Lokalne media sugerują także, iż frustracja ekipy z Salonik mogła wynikać z tego, iż choć PAOK częściej utrzymywał się przy piłce, polski arbiter odgwizdał więcej fauli przeciwko gospodarzom. Kibiców rozwścieczył również fakt, iż goście z Aten obejrzeli pierwszą żółtą kartkę dopiero w doliczonym czasie gry, podczas gdy piłkarze z Salonik zostali ukarani wcześniej dwukrotnie, w tym Taison za rzekomą symulkę.
Skupiając się jednak stricte na aspektach sportowych – sam mecz nie zachwycił. Warto dodać, iż na boisku pojawili się reprezentanci Polski, Tomasz Kędziora oraz Karol Świderski. Ten pierwszy rozegrał pełne spotkanie, a ten drugi zameldował się na murawie w 75. minucie.
PAOK zajmuje w tej chwili drugie miejsce w Super League z dorobkiem 58 punktów. Ekipa z Salonik traci pięć oczek do liderującego AEK-u, a do końca sezonu zostało pięć meczów. Drużyna Kędziory ma wszystko w swoich nogach, wszak z zespołem ze stolicy zagra jeszcze dwukrotnie.
Panathinaikos jest z kolei na ostatnim, czwartym miejscu w grupie mistrzowskiej. Ma 50 punktów i traci aż osiem do trzeciego Olympiakosu.
CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Wilde-Donald Guerrier: Na Haiti bandyci wchodzą do domów i zabijają [WYWIAD]
- Miał wyrównać rekordową serię wygranych. Wyrównał… niechlubny wynik
- Wolfsburg idzie na dno. Grabara liderem niechlubnej klasyfikacji
Fot. Newspix

2 godzin temu
















