Czy Robert Ruchała pozostanie w UFC? Analiza sytuacji byłego mistrza KSW

5 godzin temu


Za Robertem Ruchałą pierwsze dwa pojedynki w oktagonie UFC. Sytuacja byłego tymczasowego mistrza KSW jest z pewnością niejasna. Nad Wisłą pojawia się wiele znaków zapytania, co do przyszłości polskiego zawodnika. Czy Ruchała pozostanie w UFC?

Robert Ruchała ma za sobą falstart w organizacji UFC. Polski zawodnik w poprzednim roku zasilił szeregi amerykańskiego giganta, ogłaszając to na swoich mediach w czerwcu. Informacja ta w końcu wyjaśniła przyszłość, która przez kilka miesięcy była niewiadomą. Robert, jak i Jakub Wikłacz odeszli z organizacji KSW, nie mając gwarancji kontraktu w szeregach największej organizacji na świecie.

Przed trafieniem do Ultimate Fighting Championship, Polak miał na koncie dwie wygrane z rzędu, zdobywając i broniąc tymczasowego tronu organizacji KSW kategorii piórkowej. W tych dwóch bojach odprawił z kwitkiem, kończąc przed czasem Patryka Kaczmarczyka oraz Kacpra Formelę.

W lipcu poznaliśmy datę, miejsce, a także rywala na premierowe starcie Polaka w elicie. Ruchała dostał na start trudnego oponenta w osobie Williama Gomisa, który na tamten moment legitymował się rekordem 4-1 w UFC. Dodatkowo starcie na wrogim terenie we Francji, gdzie corocznie UFC wraca w okolicach września. Wiadomo było, iż przeprawa do najprostszych nie będzie należeć.

Robert miewał dobre momenty w tej walce, szczególnie w drugiej rundzie, jak i pod koniec trzeciej odsłony pojedynku. Ostatecznie to nie wystarczyło, a jednogłośnie na kartach punktowych lepszy okazał się reprezentant Francji ku uciesze paryskiej publiki.

Na kolejną walkę byłego mistrza KSW musieliśmy czekać do kwietnia. Na galę UFC Vegas 115 zaplanowano starcie z byłym mistrzem LFA – Jose Delano. Brazylijczyk jawił się jako trudne wyzwanie, pomimo iż do UFC dostał się dopiero w sierpniu zeszłego roku dzięki DWCS. Walka z Polakiem była zatem dla niego debiutem w klatce amerykańskiego hegemona.

Reprezentant Polski był skreślany przez bukmacherów. Pojedynek rozpoczął nieźle, skutecznie kończąc kombinacje, które rzucał. Delano nie do końca odnajdywał się w warunkach, które narzucił mu Ruchała. Polak wygrał premierową odsłonę u 2 z 3 sędziów.

Kolejne dwie rundy to już obniżenie lotów przez naszego reprezentanta. Zdecydowanie stery w klatce przejął Delano, który karcił zawodnika z Małopolski, kilkukrotnie go naruszając. Dodatkowo Robert otrzymał ujemny punkt za złapanie się siatki w połowie ostatniej odsłony walki, otwierającej kartę główną wydarzenia w Apex. Przegrał jednogłośną decyzją sędziów (2x 29-27, 30-26).

ZOBACZ TAKŻE: Karol Nawrocki trenował z Mariuszem Pudzianowskim. Niesamowity wyczyn Prezydenta RP

Czy Robert Ruchała pożegna się z organizacją UFC?

Bilans Roberta Ruchały po dwóch pierwszych walkach w organizacji UFC wynosi zatem 0-2. Po dwóch klęskach ciężko wyrokować, jaka przyszłość czeka zawodnika American Top Team. Nie można brać niczego za pewnik, ponieważ różni zawodnicy w różnych okolicznościach opuszczali amerykańskiego giganta. Można zatem stwierdzić, iż sytuacja Polaka jest niepewna.

W przestrzeni medialnej pojawiają się wypowiedzi a także dyskusje nt. tego, co czeka byłego mistrza KSW w najbliższych miesiącach. Są głosy internautów, które absolutnie skreślają Ruchałę i nie wróżą mu przyszłości za oceanem. Pojawiają się natomiast także wypowiedzi, które na chłodno oceniają sytuację. O takową pokusił się Patryk Prokulski, który napisał na swoim profilu na platformie „X”, iż rozmawiał z Joanną Jędrzejczyk chwilę po gali.

Przed tym pojedynkiem było wiele głosów, iż Robert Ruchała walczy o być albo nie być w UFC. Asia przekazała mi, iż Sean Shelby był zadowolony z tego, jak wyglądała walka z Delano pod kątem widowiska i intensywności. To nie jest koniec Roberta Ruchały w UFC – w tej chwili nie ma tematu jego zwolnienia. Team Roberta otrzymał zapewnienie, iż gdy tylko będzie gotów, dostanie szansę od matchmakerów.

– napisał dziennikarz na swoim profilu.

Jakiś czas po gali porozmawiałem z Asią Jędrzejczyk. To poniżej to nie cytat, a raczej podsumowanie słów JJ.

Przed tym pojedynkiem było wiele głosów, iż Robert Ruchała walczy o być albo nie być w UFC. Asia przekazała mi, iż Sean Shelby był zadowolony z tego, jak wyglądała walka…

— Patryk Prokulski (@PProkulski) April 5, 2026

Dodatkowo niżej odpowiedział jednemu z komentujących, który bardzo krytycznie podszedł do tematu kolejnych wojaży Roberta w szeregach amerykańskiego giganta. Nie pozostawił suchej nitki na internaucie, dając znać, co myśli o takim podejściu do tematu.

Są ludzie, którzy mają swoje krytyczne opinie na temat Roberta, poparte konkretnymi argumentami czy obserwacjami.

I jesteś ty, rzygający hejtujące wpisy na temat Roberta kilkadziesiąt tweetów w ciągu tygodnia.
Jak się żyje, mając w sobie tyle toksyny? Nigdy w życiu nie…

— Patryk Prokulski (@PProkulski) April 5, 2026

Do sytuacji, jak i samej walki odniosła się także bezpośrednio była mistrzyni UFC na swoim Instagramie. Wsparła swojego podopiecznego, dodając mu słowa otuchy, mówiąc o tym, iż sama walka była dobra, ale czegoś zabrakło. Padają także słowa: „Przegraliśmy, aby zwyciężać”. Czy sama walka była dobra, tak jak opisuje to JJ? Z pewnością pierwsza runda to coś, co napawa delikatnie optymizmem, ale jak już powyżej wspomniałem, kolejne dwie rundy były totalną przeciwnością pierwszej odsłony.

Zawodnik UFC wydaje się być również trochę ofiarą swojego własnego stylu walki. Na amatorstwie, a także początku swojej kariery był zawodnikiem, który słynął głównie z parteru i grapplingu. Większość jego pojedynków kończyła się poddaniami. Z 5 pierwszych zawodowych walk, aż trzy kończył przez techniki chwytane, a później sytuacja uległa zmianie. Robert zaczął rozwijać swoją stójkę i ta płaszczyzna zaczęła przejmować stery w jego planie na walki.

Przynosiło to wielokrotnie skutek, co było widać, gdy wygrywał walki mistrzowskie w KSW. W UFC wszedł do walki z Williamem Gomisem, próbując go obalać, co dwukrotnie mu się udało. Nie było z tych obaleń natomiast na tyle pożytku, żeby ugrać ten pojedynek lub skończyć go przed czasem. Z Delano każda z trzech prób obaleń była nieudana, a Ruchała w klinczu prezentował się słabo. W stójce odstawał przez większość czasu. Wiadomo, iż klasa przeciwników była niepodważalna, prawdopodobnie wyższa niż każdego, z którym wygrywał w KSW. Natomiast wydaje się, iż Robert nie rozwinął jeszcze na tyle stójki, aby konkurować ze światową elitą, „zaniedbując” częściowo swój grappling.

ZOBACZ TAKŻE: Jon Jones znowu ma kłopoty? Mistrz UFC wydał oświadczenieoswiadczenie/

Pod lupę weźmy jeszcze to, co działo się przed walką. Oczywiście Robert był underdogiem w potyczce z Delano, ale ciążyła na nim pewna presja, która była związana z głosami o tym, iż jego bilans może wynosić 0-2. Nie pomogło mu to na pewno w opanowaniu emocji.

Kolejnym aspektem jest aktywność Ruchały w mediach społecznościowych. Zawodnik prężnie rozwija swoje profile na praktycznie każdej mainstreamowej platformie. Od momentu ogłoszenia walki, były mistrz KSW opublikował siedem filmów na swoim kanale YouTube, dwa z nich w ostatnim tygodniu przed walką. Oczywiście aktywność i promocja w mediach społecznościowych są bardzo ważne, aby poszerzać grono fanów. Pojawiają się natomiast głosy o tym, czy ze strony Roberta nie ma tego zbyt wiele, co zabiera mu sporo energii.

Dobry kolega Roberta – Jakub Wikłacz – także bardzo dba o aspekt medialny i swój kanał. „Masa” miał jednak ze sobą na miejscu w USA osobę, która nagrywała, a także montowała dla niego materiały, co z pewnością odejmowało obowiązków Kubie. „Faker” musiał natomiast nagrywać większość materiału sam.

Sytuacja Ruchały jest skomplikowana i niejasna. Na stuprocentowe informacje będziemy musieli prawdopodobnie jeszcze trochę poczekać. W obozie zawodnika z Nowego Sącza panuje optymizm i pewność, iż jeszcze zawalczy w UFC na aktualnym kontrakcie pomimo bezbarwnego występu w drugiej i trzeciej rundzie. Jak będzie w rzeczywistości? Moim zdaniem Polak otrzyma jeszcze jedną szansę, aby zaprezentować swoje umiejętności. A wy jak sądzicie, Ruchała wejdzie po raz trzeci do oktagonu UFC czy będzie musiał szukać szczęścia gdzieś indziej?

Idź do oryginalnego materiału