“Czujemy się bardzo dobrze” – Gładysz przed startem sezonu F3 o przygotowaniach i celach

3 godzin temu



Maciej Gładysz, jedna z największych nadziei polskiego motorsportu, zaczyna ściganie w Formule 3 i jak deklaruje, mierzy wysoko, choć jego głównym celem na 2026 jest nauka. Zapraszam do przeczytania rozmowy z naszym kierowcą.

Po dwóch bardzo udanych sezonach w single seaterach, teraz przed kierowcą z Tarnowa ogromne wyzwanie w serii towarzyszącej Formule 1. Jak się czuje na kilka dni przed pierwszym wyścigiem F3?

“Szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać i nie mam w sobie żadnego wewnętrznego stresu. Czuję się pewnie, testy poszły bardzo dobrze. Zobaczymy jednak, jak będzie w dzień czasówki i wyścigu. Melbourne, oprócz Bahrajnu i Monako, jest jednym z tych torów, których wyczekuję najbardziej” – mówi Gładysz.

Albert Park będzie dla niego, podobnie jak dla połowy stawki F3, nowym torem.

“Zobaczymy jakie będzie to miało znaczenie, ale myślę, iż moja adaptacja do nowych torów jest dobra. W treningu będę chciał posprawdzać wszystko by w kwalifikacjach móc cisnąć – oczywiście bez żadnych przygód” – stwierdza Gładysz.

Maciej ma już za sobą kilka tur przedsezonowych testów, podczas których mógł zaznajomić się z pracą w nowej ekipie – ART.

“Czujemy się bardzo dobrze jako zespół, mamy bardzo dobre auto i myślę, iż będziemy walczyć o czołowe miejsca. Chcę jednak podchodzić do wszystkiego pokornie, wierząc, iż będzie dobrze” – mówi kierowca.

“Poczułem ogromną różnicę o ile chodzi o pracę kierowcy w porównaniu z poprzednimi seriami. Po pierwsze jest jej znacznie więcej, a zawodnik ma dodatkowe obowiązki. W Eurocupie czy w F4 zawsze szukaliśmy tych najważniejszych rzeczy, ale tu trzeba do samego końca szukać detali i drobiazgów, dzięki którym auto będzie szybsze. Trzeba nieustannie dawać feedback zespołowi” – dodaje Gładysz.

Partnerami Maćka w tym sezonie będą kierowcy z Japonii – Kanato Le i Taito Kato, którzy nie są jeszcze bardzo znani w Europie. Jak współpracę z nimi widzi nasz kierowca?

“Jestem bardzo podekscytowany wizją pracy z nimi. Obydwaj są na podobnym i wysokim poziomie. Warto mieć takich kolegów w zespole bo to ważne dla sukcesu całego zespołu. Zobaczymy, jak będzie z ich adaptacją do nowych torów” – mówi Gładysz.

Maciek nie przejechał w okresie zimowym żadnego wyścigu, ale braku startów nie uważa za dużą przeszkodę do dobrych wyników w tym sezonie.

“Myślę, iż ostatecznie dobrze wyszło. Wiele rzeczy sobie poukładałem przez zimę i byłem zaskoczony swoim tempem na testach. Poprawiłem wiele rzeczy od października/listopada gdy pierwszy raz oficjalnie testowałem bolid F3. Czuję się bardzo dobrze, ale wiem też, co jeszcze mogę poprawić” – mówi kierowca.

Jednym z kluczowych elementów dla osiągania wyników będzie odpowiednie obchodzenie się z oponami.

“Wiem, jak zachowują się opony, ale zanim nie pojedzie się na tor, trudno cokolwiek powiedzieć. Trzeba mieć bardzo dobre ustawienia bolidu i nie wolno popełniać błędów bo jeden uślizg czy zablokowane koła i już opony mogą być w złej kondycji przez cały wyścig. W kwalifikacjach najważniejsze będzie dobre rozgrzanie opon i potem trzeba dobrze skleić kółko” – mówi Maciek.

Choć zawodnik ART nie stawia sobie konkretnych celów wynikowych na 2026 rok to jednak chce postawić na rezultaty w kwalifikacjach.

“Czasówki będą najważniejsze. Jak będziesz w TOP-12 to startujesz do sprintu z wyższej pozycji, rywale mają brudne powietrze i trudno będzie im wyprzedzić. W to celuję w ten weekend, ale i przez cały sezon. dla wszystkich zawodnika czasówki będą najważniejsze – tak się wygrywa mistrzostwo w F3” – mówi Gładysz.

“Zobaczymy jak to będzie, oczywiście bardzo bym chciał być w TOP-12 i w to będę mierzył. Ale głównym celem na ten sezon jest nauczenie się jak najwięcej, zachowanie spokoju i wykorzystanie tego. Trzeba będzie znaleźć odpowiedni balans auta” – dodaje Maciej.

Jakie różnice ze swoimi poprzednimi seriami wychwycił nasz kierowca?

“Największą jest zarządzanie oponami w trakcie wyścigu, włącznie z procedurą rozgrzania opon. W Eurocupie mieliśmy 3 szybkie kółka i opony dopiero wtedy traciły przyczepność. Tu pod koniec jednego kółka tej przyczepności może już nie być. Przy 29 zawodnikach wokół będzie to miało duże znaczenie” – mówi.

“Jeżeli chodzi o inne kwestie to dużych różnic w aerodynamice nie ma. Auto jest jednak niżej zawieszone, bolid jest sztywniejszy więc trzeba mniej najeżdżać na tarki” – dodaje Gładysz.

Zawodnik liczy na mocne wsparcie polskich kibiców, obecnych na rudach F1.

“Mam nadzieję, iż na torach będzie wielu kibiców, zapraszam ich serdecznie. W Formule 2 jeździ Roman Biliński i mam nadzieję, iż będziemy mieli duże wsparcie” – mówi.

Harmonogram Grand Prix Australii F3 znajdziecie tutaj.



Idź do oryginalnego materiału