Robert Lewandowski strzelił... można powiedzieć dwa gole w meczu ze Slavią Praga - najpierw samobójczego, a po przerwie do adekwatnej bramki dla FC Barcelony. Tymczasem czeski klub nie przegapił okazji i jeszcze podczas 7. kolejki Ligi Mistrzów opublikował na swoich profilach internetowych prześmiewcze nawiązania do pechowego trafienia polskiego napastnika.