Dla Moniki to był pierwszy protest, na którym zabrała głos. Przemawiając do zgromadzonych w Gdańsku, wyznała: „Pamiętam, jak w 2023 wierzyłam, iż doczekam się normalnego kraju, w którym kobieta nie musi się bać. Zamiast tego ostawiono nas same sobie”. Kobiety w całym kraju wystawiły rządzącym czerwoną kartkę za brak dostępu do aborcji.