Oglądanie półfinału Mai Chwalińskiej na Roland Garros dało mi więcej tenisowej przyjemności, niż całe kobiece rozgrywki w ostatnich latach. Polka czaruje na korcie. Jest w tej chwili najlepszą ambasadorką swojej dyscypliny i ma szansę ją odmienić. Na lepsze… Będę szczery. Nie jestem wielkim fanem kobiecego tenisa. Za bardzo przypomina mi męski. Śledzę jedynie kariery Polek i cieszę […]