Cyrk w Oslo! Nagły koniec konkursu. Sensacyjny zwycięzca

1 godzina temu
Absurdalny, jednoseryjny konkurs w Oslo! Od Felixa Hoffmanna, który cudem uniknął upadku, przez Philippa Raimunda, który uznał, iż w takim "g****ie" nie będzie skakał, aż po pierwsze w karierze zwycięstwo Tomofumiego Naito! Japończyk prowadził po pierwszej serii, a iż drugą odwołano przez coraz mocniejszy wiatr, został sensacyjnym triumfatorem. Mimo kiepskich skoków punktowali wszyscy czterej Polacy. Najwyżej był 21. Paweł Wąsek.
Gregor Deschwanden, Maximillian Ortner, Naoki Nakamura. Top 3 sobotniego konkursu w Oslo było czymś z gatunku "miesiąc byśmy myśleli i byśmy nie wymyślili". Deschwanden, który ma na karku już 35 lat, został najstarszym skoczkiem z premierowym zwycięstwem w historii Pucharu Świata (wcześniej był to Pius Paschke, który pierwszy konkurs w życiu wygrał, mając ponad 33 lata). Z kolei Domen Prevc nie zakwalifikował się choćby do drugiej serii. Po wyjściu z progu nie poradził sobie z nagłym podmuchem wiatru i poleciał tylko 117,5 metra, przez co zajął 42. miejsce.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki szczerze o sytuacji Śląska: W tym klubie zawsze są jakieś zawirowania



Słabe skoki Polaków w Oslo
Skocznia w Oslo pokazała swoje skore do niespodzianek oblicze. Niestety zaskoczenie obserwowaliśmy także w przypadku Polaków. Niemiłe zaskoczenie. Najwyżej sklasyfikowany był Kacper Tomasiak, ale mowa o dopiero 22. miejscu. Nasz młody skoczek chyba zdradza powoli oznaki zmęczenia sezonem. Kwalifikacje do niedzielnych zawodów nie wlały w nasze serca optymizmu. Żaden z Polaków nie był choćby w Top 30 (najwyżej Tomasiak na 34. lokacie). Zaś Piotr Żyła oraz Aleksander Zniszczoł choćby się nie zakwalifikowali do konkursu.


Niedzielne zawody dla Polski otworzyli Paweł Wąsek i Maciej Kot. Nie było to porywające otwarcie. Wąsek uzyskał 118 metrów, a Kot 120 m. Mimo, iż skoczył dwa metry krócej, to pierwszy z nich został sklasyfikowany znacznie wyżej, gdyż musiał sobie radzić z wiatrem w plecy. Słabo zaś w swym ostatnim w karierze skoku w Oslo spisał się Kamil Stoch. Trzykrotny mistrz olimpijski uzyskał 119,5 metra przy wietrze pod narty. Jednak by przekonać się, na co to wystarczy, trzeba było czekać.


Wiatr strącał jednego za drugim. Im dłużej, tym niebezpieczniej
Wszak im dłużej trwał konkurs, tym bardziej do gry wkraczał wiatr. Niejednym zawodnikiem rzucało w powietrzu. Na przykład sobotnim zwycięzcą Gregorem Deschwandenem, który przez to poleciał tylko 116,5 metra i skończył poza Top 30. Kacper Tomasiak w takich warunkach jako tako sobie poradził. Poleciał 119 metrów, ale przynajmniej nie walczył o przetrwanie. Jak np. Felix Hoffmann, który uzyskał 95 metrów, cudem ratując się przed upadkiem. Philipp Raimund, jego rodak, uznał zaś, iż on w takich warunkach skakał nie będzie. Kamera pokazała, jak w żołnierskich słowach ("nie robię tego g***a tutaj") stwierdził, iż rezygnuje.
Przedziwne rzeczy się tu działy. Wiatr dyktował warunki i przepuszczał do Top 30 kogo chciał. Tym sposobem do drugiej serii nie weszli m.in. Ryoyu Kobayashi czy Daniel Tschofenig. Domen Prevc z kolei zajął 9. miejsce. Po pierwszej serii prowadził zaś... Tomofumi Naito. Japończyk poleciał 131,5 metra i wyprzedzał Anże Laniska oraz Anttiego Aalto. Klasyka Oslo. Na skutek tych zawirowań do Top 30 dostali się wszyscy czterej Polacy. Paweł Wąsek był 21., Kacper Tomasiak 24., Kamil Stoch 28., a Maciej Kot 29.



Jury powiedziało "dość!". Sensacyjny zwycięzca!
Do Top 30, ale nie do drugiej serii, bo została odwołana! Jury nie przedłużało tego za mocno i kilka minut po planowanej godzinie rozpoczęcia drugiej serii ją odwołało. Tym samym Tomofumi Naito został sensacyjnym zwycięzcą zawodów Pucharu Świata! Drugie miejsce dla Anże Laniska, a trzecie, też niespodziewanie, dla Anttiego Aalto.
Wyniki niedzielnego konkursu PŚ w Oslo:

1. Tomofumi Naito (Japonia) - 131,5 m, 128,7 pkt
2. Anże Lanisek (Słowenia) - 127 m, 128,6 pkt
3. Antti Aalto (Finlandia) - 131 m, 127,6 pkt
...
21. Paweł Wąsek (Polska) - 118 m, 108,4 pkt
24. Kacper Tomasiak (Polska) - 119 m, 106,5 pkt
28. Kamil Stoch (Polska) - 119,5 m, 105,2 pkt
29. Maciej Kot (Polska) - 120 m, 105,1 pkt
Idź do oryginalnego materiału