Cyrk na kółkach w Gdańsku. Do tego doprowadziły rządy Urfera

12 godzin temu

Bardzo nas ciekawi, co sobie myślał Paolo Urfer oglądając mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Czy to, co zobaczył, to w jego głowie cały czas wina PZPN-u? Naprawdę, by nas to nie zdziwiło, jeżeli sam sobie wmawiał, iż to Cezary Kulesza, Fredy Furst i cała reszta jest przyczyną zgliszczy w jakich znalazł się gdański klub. W tym momencie to obraz nędzy i rozpaczy.

Tylko, jeżeli wciąż to na PZPN-ie spoczywa wina za to, co dzieje się w Gdańsku, to należy pamiętać, iż nie tylko przy Bitwy Warszawskiej „uwzięli się” na Lechię. Będąc konsekwentnym, konsekwencje powinna ponieść też FIFA, która nałożyła na Lechię zakaz transferowy, oraz Trybunał Arbitrażowy w Lozannie za nieuratowanie ligowego bytu Gdańszczan.

Wychodząc z głowy Paolo Urfera, to właśnie on, nikt inny, tylko Paolo Urfer doprowadził ten klub do ruiny. A mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki był tego najbliższym przykładem.

Lechia została doprowadzona do ruiny. Pierwszy mecz sezonu pokazał skalę tragedii

O tym, iż w spotkaniu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki będzie wesoło przekonaliśmy się już w momencie przedstawienia podstawowego składu. Złośliwi mogliby powiedzieć, iż dużo bardziej imponująco przedstawiała się lista nieobecnych. A na niej znaleźli się:

  • Indrit Mavraj – kontuzjowany
  • Dorian Sinkiewicz – kontuzjowany
  • Michał Głogowski – kontuzjowany
  • Bartosz Szczepankiewicz – kontuzjowany
  • Rifet Kapić – kontuzjowany
  • Tomáš Bobček – poza składem
  • Camilo Mena – poza składem
  • Bohdan Viunnyk – poza składem
  • Danylo Malov – poza składem
  • Samuel Kopasek – poza składem
  • Jakub Adkonis – poza składem
  • Bujar Pllana – poza składem
  • Wojciech Madej – pauza

Przedstawiamy wyjściową jedenastkę Biało-Zielonych na mecz #LGDPGM

___________
Do zobaczenia na #LGDPGM: https://t.co/mgnwF8r7Ub pic.twitter.com/sujeJcNZaP

— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) July 25, 2026

Co z tego, iż Lechia postanowiła wstrzymywać sprzedaż liderów swojej drużyny z poprzedniego sezonu, jak praktycznie wszyscy z nich i tak na boisku się nie pojawili. Jedynym, który zdecydował się na grę w tym meczu był Iwan Żelizko, chociaż nie zdziwimy się, jeżeli po czymś takim Ukrainiec nie będzie chętny do występów w kolejnych spotkaniach.

25-latek był najstarszym zawodnikiem w zespole. Otoczyli go m.in. 19-latek, dwóch 17-latków, 16-latek, a także 15-latek (rocznik 2011!). I żeby było jasne, nie mamy najmniejszych zarzutów do tych Bogu ducha winnych młodych chłopaków. Oni również są ofiarami całej tej sytuacji. Juniorzy wyciągnięci z akademii zwyczajnie nie są gotowi na grę na tym poziomie.

Chociaż zaangażowania trudno im odmówić, to skutek takiego zestawienia był oczywisty. Lechię przejechał walec na kierownicy z blisko 40-letnim Radosławem Majewskim i 36-letnim Damianem Jaroniem. Ta dwójka razem i tak miała więcej lat niż połowa składu Lechii łącznie.

A dodajmy, iż klub przed sezonem ściągnął kilku zawodników, którzy w takiej sytuacji prawdopodobnie byliby dla trenera Łupaszki bezcenni. Problem w tym, iż Lechia nie była w stanie ich zarejestrować przez nałożony przez FIFA zakaz transferowy. Żeby się go pozbyć najpierw trzeba spłacić zaległości. A tego w Gdańsku zrobić się nie udało, bo kto, by pomyślał, iż w podbramkowej sytuacji lepiej zgodzić się na – choćby nie najbardziej atrakcyjną – ofertę za któregoś z najlepszych zawodników i cokolwiek zarobić.

Przecież wiadomo, iż lepiej toczyć wojenki z całym światem i zajmować się wszystkim innym niż należy. A nie zdziwimy się jak jeszcze chwilę potrwa cały ten cyrk, to Mena, Kapić czy Bobcek rozwiążą swoje kontrakty (wystarczy, iż opóźnienia w wypłatach sięgną trzech miesięcy) i Lechia nic na nich nie zarobi.

A na koniec przypomnijmy: „W odpowiednim czasie Polski Związek Piłki Nożnej zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za nieodwracalną szkodę poniesioną przez Lechię Gdańsk w wyniku zastosowania bezprawnej pięciopunktowej sankcji.”

Lechia poniosła nieodwracalną szkodę, ale znacznie wcześniej. W momencie, gdy Paolo Urfer i reszta jego zgrai dorwali się do władzy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Pierwszoligowa Lechia bez zaskoczenia. Hat-trick asyst Ciepieli w Gdańsku
W Lechii pożar. Paolo Urfer uspokaja i zapewnia, iż ma plan
Szok! Lechia jednak nie zagra w Ekstraklasie! I dodatkowo zapłaci

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału