Cormier wrócił do nokautu od Jona Jonesa. „Do dziś niczego nie pamiętam”

1 godzina temu
Zdjęcie: Screenshot_2026-09-24-19-41-13-437_com.google.android.youtube


Daniel Cormier ponownie wrócił do jednej z najbardziej bolesnych chwil w swojej karierze. Były mistrz UFC przyznał, iż mimo upływu wielu lat wciąż nie pamięta tego, co działo się po nokautującym kopnięciu Jona Jonesa w ich rewanżowej walce.

Rywalizacja Cormiera z Jonesem była jedną z najbardziej gorących w historii UFC. Obaj dwukrotnie mierzyli się o mistrzowski pas. Pierwsze starcie w 2015 roku zakończyło się jednogłośną wygraną „Bonesa”.

Do rewanżu doszło dwa lata później. Jones trafił wtedy Cormiera kopnięciem na głowę i zakończył pojedynek w trzeciej rundzie. Wynik został później zmieniony na no contest po problemach związanych z testem antydopingowym Jonesa.

Temat tamtej walki wrócił przy okazji UFC 331.

Cormier nie pamięta tego, co działo się po nokaucie

Podczas UFC 331 Gable Steveson, podopieczny Jona Jonesa, sensacyjnie przegrał z Seanem Sharafem przez nokaut w zaledwie 12 sekund. Po walce gwałtownie opuścił oktagon, nie czekając na oficjalne ogłoszenie wyniku.

Cormier skrytykował jego zachowanie, ale kibice gwałtownie przypomnieli mu, iż po własnej porażce z Jonesem również nie był w najlepszym stanie emocjonalnym i nie chciał uczestniczyć w ogłoszeniu rezultatu.

„DC” odpowiedział na te komentarze na portalu X (dawniej Twitter).

– Czekaj, ja naprawdę tak zrobiłem?

Cormier wyjaśnił następnie, iż praktycznie cały okres po nokautującym kopnięciu wypadł mu z pamięci.

– Szczerze, właśnie o tym mówię, kiedy powtarzam, iż nie pamiętam absolutnie niczego od momentu, kiedy to kopnięcie doszło, aż do chwili, gdy trafiłem do karetki. Dziewięć lat później przez cały czas nie potrafię odzyskać tych wspomnień – napisał Cormier.

Były mistrz dodał, iż za każdym razem, gdy ogląda materiały z tamtego wieczoru, ma wrażenie, jakby widział je po raz pierwszy.

– Za każdym razem, kiedy widzę coś z tamtej nocy po nokaucie, wygląda to tak, jakbym oglądał to pierwszy raz. To szalone.

Choć relacje Cormiera i Jonesa przez lata były bardzo napięte, dziś konflikt wyraźnie stracił na temperaturze. Obaj potrafili choćby wspólnie pracować przy projekcie Alf Reality, gdzie wystąpili jako trenerzy przeciwnych drużyn podczas nagrań w Tajlandii.

Idź do oryginalnego materiału