Początek sezonu stoi pod znakiem dominacji Mercedesa. Niemiecki zespół jak na razie doskonale odnajduje się w nowej erze Formuły 1. Ich ogromne możliwości potwierdziły kwalifikacje do Grand Prix Japonii. W nich zwyciężył Andrea Kimi Antonelli, a drugi był George Russell. Obaj panowie byli faworytami do zwycięstwa w wyścigu, ale start kompletnie nie ułożył się po ich myśli.
REKLAMA
Zobacz wideo Formuła 1 straci setki milionów! Nie będzie wyścigów na Bliskim Wschodzie
Antonelli skorzystał na neutralizacji
Zacznijmy od tego, iż start wyścigu F1 został opóźniony o 10 minut. Wszystko dlatego, iż w Porsche Supercup miał miejsce wypadek i była konieczność naprawy płotu. Gdy już doszło do rywalizacji w królowej motorsportu, to kibice przecierali oczy ze zdumienia.
Tuż po starcie Antonelli spadł na szóste miejsce. W pierwszej trójce nie było także Russella. Prowadził Oscar Piastri (McLaren) przed Charlsem Leclerciem i Lewisem Hamiltonem (obaj Ferrari). Nie minęło dużo czasu, a Russell przedostał się na drugą pozycję. Po ośmiu okrążeniach Antonelli był natomiast piąty, a niedługo później wyprzedził Lando Norrisa (McLaren).
Kiedy część czołowych kierowców miała za sobą już postój w alei serwisowej, to na torze pozostał Antonelli. Tymczasem swój bolid rozbił Oliver Bearman. Kierowca Haasa był oszołomiony, utykał. To było potężne uderzenie. Wprowadzono neutralizację, a na niej najlepiej wyszedł rzecz jasna Antonelli.
Po zjeździe samochodu bezpieczeństwa Włoch wyraźnie odjechał stawce, a liderujący dotychczas Piastri nie był z nim w stanie nawiązać równorzędnej walki. Na neutralizacji źle wyszedł Russell, który wypadł poza podium.
Antonelli znów pisze historię
Przez pewien czas na trzeciej i czwartej jechali kierowcy Ferrari. Ostatecznie Leclerc - nieco zdenerwowany tempem Hamiltona - wyprzedził starszego kolegę. O podium walczył jeszcze Russell, który poradził sobie z Hamiltonem, ale Leclercowi nie dał już rady.
To pierwszy wyścig w tym sezonie, kiedy Mercedes nie zgarnął dubletu. Nie zmienia to faktu, iż przedstawiciele tej stajni mają powody do zadowolenia. Antonelli znów zwyciężył i tym samym w wieku 19 lat został najmłodszym w historii liderem klasyfikacji generalnej F1.
Wyniki GP Japonii (pierwsza dziesiątka):
1. Andrea Kimi Antonelli (Mercedes)
2. Oscar Piastri (McLaren) - strata +13.722
3. Charles Leclerc (Ferrari) +15.720
4. George Russell (Mercedes) +15.754
5. Lando Norris (McLaren) +23.479
6. Lewis Hamilton (Ferrari) +25.037
7. Pierre Gasly (Alpine) +32.340
8. Max Verstappen (Red Bull Racing) +32.677
9. Liam Lawson (Visa Cash App RB) +50.180
10. Esteban Ocon (Haas) +51.216

2 godzin temu













