Polacy zaprezentowali się podczas ceremonii otwarcia tegorocznych igrzysk w czterech miejscach - wydarzenie było prowadzone symultanicznie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, czyli dwóch głównych miastach-gospodarzach, ale także Livigno i Predazzo, gdzie mieszczą się jedne z głównych aren olimpijskich zmagań.
REKLAMA
Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"
Pochodami z polskimi chorążymi łyżwiarką Natalia Czerwonką i skoczkiem Kamilem Stochem były odpowiednio te z Mediolanu i Predazzo. Z tym iż pod skoczniami polską flagę przez chwilę, jako pierwszy, trzymał inny polski skoczek.
Tomasiak odebrał flagę, Stocha przez chwilę nie było. Polacy czekali aż godzinę
Polscy zawodnicy na kilkunastosekundowy przemarsz przez oświetloną obręcz i po odjeździe zeskoku skoczni w Predazzo czekali aż godzinę. To sprawiało, iż nie wszyscy zawsze stali w jednym miejscu, podchodzili gdzieś odpocząć, czy się ogrzać i nie przebywać ciągle na mrozie. I tak było z Kamilem Stochem, kiedy miał odebrać polską flagę od organizatorów.
Od pojawienia się w kolejce do wejścia na stadion po innych reprezentacjach Polacy trzymali w rękach tylko małe flagi. Ta większa, którą Stoch machał później podczas przemarszu, prowadząc naszych sportowców, pojawiła się, dopiero gdy zawodnicy przekraczali bramę stadionu. Akurat w tamtym momencie, gdy włoscy organizatorzy przynieśli ją Polakom, Stocha nie było przy grupie. I flagę odebrał, a potem trzymał przez chwilę Kacper Tomasiak.
Przekazanie polskiej kadrze flagi przez włoskich organizatorów przed przemarszem podczas ceremonii otwarcia igrzysk na skoczniach w PredazzoFot. Jakub Balcerski, Sport.pl
Zaznaczmy, iż wszystko trwało dosłownie chwilę, bo po kilku sekundach pojawił się zawołany przez pozostałą część grupy Stoch i przejął flagę od Tomasiaka. I Stoch absolutnie niczego tu nie zaniedbał - po prostu wyszło tak, iż nie był pierwszym, który dostał flagę. Później pięknie i z dużą, pokazywaną otwarcie radością, prowadził przemarsz polskich zawodników.
Symboliczny obrazek tuż przed ceremonią otwarcia. Oby tak samo było z polskimi skokami
Jednak trzeba przyznać, iż taki obrazek - młody polski talent, debiutujący na igrzyskach przytrzymujący flagę trzykrotnemu mistrzowi olimpijskiemu - był wyjątkowy. I symboliczny, bo przecież czekamy na to, żeby Kacper Tomasiak metaforycznie polskie skoki w obliczu kryzysu, jak tę polską flagę w piątek, podtrzymywał dłużej niż przez te kilka sekund.
Co ciekawe, nie tylko Tomasiak był debiutantem podczas ceremonii otwarcia igrzysk w polskiej kadrze. Nigdy nie była na niej większość naszego zespołu występującego na "scenie" w Predazzo. choćby Kamil Stoch, dla którego to już przecież szóste igrzyska w karierze i jeździ na nie 20 lat. To dlatego, iż zwykle uroczystość organizowano już w trakcie rywalizacji skoczków, albo w miejscowościach tak odległych od skoczni, iż nie było sensu ani logistycznych możliwości, żeby tam pojechać. Tym razem dzięki ceremonii rozdzielonej na kilka miejsc się udało.
Na początku wydawało się, iż Stoch był nieco sceptyczny wobec swojej nowej roli. To wszystko przez okoliczności - dowiedział się o propozycji, gdy był na stole do masażu, co przyznał w rozmowie z TVP Sport. - Potrzebowałem czasu, żeby się zastanowić, ale przede wszystkim skonsultować z trenerami i też potrzebowałem informacji, kiedy to będzie, jak długo będzie wymagana nasza obecność i gdzie to będzie dokładnie, czy na drugi dzień też mamy trening na skoczni i tak dalej. No i te wszystkie informacje, które zebrałem, złożyły się na ostateczną decyzję - wskazał skoczek.
- To jest niewątpliwie duże wyróżnienie i zaszczyt, iż będę chorążym reprezentacji olimpijskiej. Jak to będzie, to nie wiem, jeszcze tego nigdy nie przeżyłem. Pierwszy raz będę w ogóle na otwarciu i do tego jeszcze będę chorążym, tak iż mam nadzieję, iż to wszystko pozwoli mi jeszcze głębiej przeżyć po prostu atmosferę i wszystko, to co się tutaj będzie działo - dodawał Stoch jeszcze przed ceremonią. Po niej z nim nie rozmawialiśmy, ale widząc jego wielki uśmiech na twarz i wyraźną euforia z tego, czego doświadczał, możemy zakładać, iż naprawdę mu się podobało.

2 godzin temu




