Od samego początku sporo wskazywało na to, iż Aleksandra Król-Walas może powalczyć o podium sobotnich zawodów Pucharu Świata w Bansku. Nasza reprezentantka zajęła czwarte miejsce kwalifikacjach. Dobra dyspozycja nie jest przypadkowa. Polka w tym tygodniu zajęła trzecią lokatę w Bad Gastein.
REKLAMA
Zobacz wideo Tyle zarabiają polscy snowboardziści. Skoczkowie złapaliby się za głowy
Pokaz siły Król-Walas. Polkę potrafiła pokonać tylko jedna rywalka
Po udanych kwalifikacjach Król-Walas przystąpiła do rywalizacji w zawodach. Polka rozpoczęła od zwycięstwa z Iris Pflum. Prawdziwe wyzwanie czekało naszą reprezentantkę w ćwierćfinale. Na tym etapie zmierzyła się z Lucią Dalmasso. Włoszka była najlepsza podczas zawodów w Bad Gastein. Tym razem musiała pożegnać się z końcowym triumfem, uznając wyższość Król-Walas.
Drabinka nie była łatwa. Po Dalmasso Polkę czekało półfinałowe starcie z Tsubaki Miki. Japonka to zwyciężczyni eliminacji. Miki postawiła Król-Walas wysoko poprzeczkę. Nasza reprezentantka dostała się do finału dzięki błędowi rywalki w samej końcówce.
Zobacz też: On leci po Kryształową Kulę! Oto klasyfikacja generalna PŚ
Król-Walas sił zabrakło tylko na finał. W końcowej rozgrywce musiała uznać wyższość Ramony Theresii Hofmeister. Niemka była lepsza o 0.59 sekundy.
Na trzecim miejscu uplasowała się Tsubaki Miki. Japonka w małym finale była lepsza od reprezentantki gospodarzy, Maleny Zamfirovej. Bułgarka już na pierwszych bramkach wypadła z trasy.
Dwa podia w ciągu tygodnia to nie przypadek. Król-Walas w grudniu świetnie spisała się podczas zawodów rozgrywanych w Carezzię.

1 godzina temu










