Co za finał w Miami! Sabalenka wydarła się na kibiców. "Zamknijcie się!"

2 godzin temu
Aryna Sabalenka krzyczała do kibiców: "zamknijcie się", dostała ostrzeżenia od sędziego, przegrała pierwszego seta w tym turnieju, ale i tak wygrała z Coco Gauff finał w Miami 6:2, 4:6, 6:3. Białorusinka została piątą zawodniczką, która zdobyła Sunshine Double.
- Rozegrałyśmy wiele zaciętych meczów, wiele ważnych finałów. Myślę, iż to będzie wspaniała walka. Nie mogę się doczekać tego meczu - mówiła liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka, która w tym roku grała w czterech turniejach i we wszystkich była w finale! Białorusinka przegrała Australian Open, ale wygrała turnieje w Brisbane i Indian Wells. Teraz miała szansę obronić trofeum w Miami. W finale zmierzyła się z Amerykanką Coco Gauff, dla której był to pierwszy finał w tym roku. Gauff bez względu na wynik finału, i tak w poniedziałkowym rankingu WTA wyprzedzi Igę Świątek i awansuje na trzecie miejsce.


REKLAMA


Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej


Aryna Sabalenka wygrywa turniej w Miami
Aryna Sabalenka świetnie zaczęła mecz. Już w pierwszym gemie przełamała rywalkę. Mało tego w czwartym gemie miała aż trzy szanse na podwójne przełamanie. Najpierw zagrała jednak źle slajsem, a potem rywalka broniła się skutecznymi serwisami. W efekcie zamiast prowadzenia 4:1 Białorusinki było tylko 3:2, co wywołało owację amerykańskich kibiców.


Na krótko, bo Gauff wciąż miała kłopoty przy swoim serwisie. Po podwójnym błędzie serwisowym w siódmym gemie przegrywała 15:40. Pierwszego break pointa obroniła wyrzucającym serwisem. Przy drugim nie miała szans, bo Sabalenka zagrała pięknego winnera z bekhendu po crossie, po którym trafiła w linię. Amerykanka ze smutkiem schodziła na ławeczkę i z niedowierzaniem patrzyła na powtórkę.
Chwilę później Gauff przegrała seta 2:6 w zaledwie 36 minut. - Sabalenka pod każdym względem jest lepsza. To ona chce cały czas dyktować warunki gry i jej się to często udaje - mówił Żelisław Żyżyński, komentator Canal+Sport.


- To będzie taki gem, który będzie mieć sobie wiele do zarzucenia Gauff. To nie jest tak, iż Sabalenka broniła się kapitalnymi serwisami, ale po prostu Amerykanka popełniała błędy - dodawał, gdy Gauff zmarnowała break pointa w drugim gemie i przegrała go na przewagi. Przegrała go nie przez dobrą grę rywalki, ale przez własne niewymuszone błędy. I to nie z forhendu, który jest jej słabszą stroną, ale z bekhendu.


W dwóch gemach z rzędu serwisowych Gauff musiała bronić break pointy. Wtedy jednak pomagała Białorusinka, która popełniała błędy. najważniejszy był 10. gem przy serwisie Białorusinka. Prowadziła w nim 30:0 i popełniła trzy z rzędu błędy z bekhendu! Widać było, iż jest zdenerwowana, spięta. Amerykanka wykorzystała już pierwszą piłkę setową po dobrym returnie pod końcową linię. W efekcie już w piątym meczu w tym turnieju grała trzysetówkę (wcześniej z Cocciaretto, Parks, Cirsteą i Bencić).


Sabalenka tak jak w pierwszym secie, w decydującej partii już w pierwszym gemie, przełamała rywalkę, a komentatorzy Canal+Sport dodawali, iż zagrała dwa najlepsze gemy (na prowadzenie 2:0) i iż zeszło z niej wielkie napięcie.
Nie przeszkodził jej fakt, iż w szóstym gemie dostała ostrzeżenie od arbitra za to, iż powiedziała do kibiców po wymianie: "zamknijcie się". Zrobiła to, bo w trakcie wymiany, gdy zagrała na linię końcową, jeden z kibiców krzyknął głośno: "aut".
Sobotni finał trwał dwie godziny i jedenaście minut.


Sabalenka została piątą zawodniczką w historii, która wygrała Sunshine Double (zwycięstwo w Indian Wells i Miami w jednym sezonie). Wcześniej dokonały tego Iga Świątek (w 2022 roku), Belgijka Kim Clijsters, Białorusinka Wiktoria Azarenka i Niemka Steffi Graff.
Zobacz także: Dlaczego Gauff mówi o Ameryce Trumpa, choć może byłoby lepiej, żeby milczała


Finał w Miami: Aryna Sabalenka - Coco Gauff 6:2, 4:6, 6:3
Idź do oryginalnego materiału