Derby Trójmiasta to rywalizacja, która zawsze elektryzuje kibiców. 24 sierpnia w Gdańsku skromną wygraną Lechii zapewnił gol zdobyty przez Dawida Kurminowskiego. Gdańszczanie w piątkowy wieczór chcieli powtórzyć ten wynik w Gdyni. Zadanie nie było jednak takie łatwe. Arka w tym sezonie pokazuje dwie twarze: brzydką wyjazdową (zaledwie jeden remis przy dziewięciu porażkach) i piękną domową (przed 23. kolejką żaden klub nie miał więcej punktów u siebie od Arki).
REKLAMA
Arka prowadziła 2:0 i się zaczęło. Co za emocje w derbach Trójmiasta
W szóstej minucie meczu podopieczni Dawida Szwargi mogli świętować. Sprzed pola karnego uderzył 19-letni Oskar Kubiak, który jeszcze jesienią grał na wypożyczeniu w drugoligowym Sokole Kleczew. Strzelił bez zastanowienia, bardzo mocno i nie dał szans Paulsenowi. Śmiało można przypuszczać, iż to bramka, która będzie kandydatką do trafienia sezonu.
Pod drugą bramką dwukrotnie próbował odpowiedzieć Tomas Bobcek, ale lider klasyfikacji strzelców ligi tuż przed przerwą nie potrafił pokonać Węglarza.
Fenomenalną interwencją we własnym polu bramkowym popisał się Kike Hermoso.
To, co nie udało się Bobckowi, udało się Marcowi Navarro. Hiszpański wahadłowy Arki tuż po zmianie stron podwyższył wynik na 2:0 i wprawił kibiców w szał radości. Asystę przy tym trafieniu - i to przewrotką - zaliczył wspomniany już Hermoso.
I kiedy wydawało się, iż dwubramkowa przewaga tylko napędzi Arkę do zdobycia kolejnych bramek, do głosu doszła Lechia. W ciągu trzech minut odrobiła straty! Najpierw stoicki spokój zachował Sezonienko, który strzałem w kierunku dalszego słupka zdobył gola kontaktowego. Następnie trafienie w swoim stylu zanotował Iwan Żelizko. Pomocnik uderzył zza linii pola karnego, piłka po drodze odbiła się od jednego z rywali i wpadła do siatki.
W odpowiedzi, pod drugim polem karnym, pokazał się Sebastian Kerk. Niemiec mógł żałować tego, iż piłka po jego strzale trafiła w słupek. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, a kibice, którzy obejrzeli mecz z udziałem Lechii Gdańsk, znów nie żałowali. 23 spotkania, 91 goli, średnia prawie czterech na mecz - tak wygląda rzeczywistość w spotkaniach, w których gra zespół Johna Carvera.
W następnej kolejce Arka Gdynia zagra na wyjeździe z Wisłą Płock (9 marca, 19:00), zaś Lechia Gdańsk rozpocznie serię gier domowym meczem z Jagiellonią Białystok (6 marca, 20:30). Warto pamiętać, iż Arka jeszcze w tygodniu rozegra zaległe spotkanie z Radomiakiem Radom (5 marca, 20:30). Pierwotnie mecz miał się odbyć w pierwszej kolejce w 2026 roku, ale w Radomiu doszło do awarii zasilania.
Arka Gdynia 2:2 Lechia Gdańsk (1:0)
Gole: Oskar Kubiak' 6, Marc Navarro' 46 Kacper Sezonienko' 54, Iwan Żelizko' 57
Arka: Węglarz (gk) - Szota, Hermoso, Gojny - Navarro (80' Kocyła), Jakubczyk (80' Nguiamba), Perea, Kubiak - Rusyn, Espiau (71' Gutkovskis), Kerk
trener: Dawid Szwarga
Lechia: Paulsen (gk) - Wójtowicz, Pllana, Rodin, Wojtko - Kapić (k), Żelizko - Mena, Sezonienko (77' Wjunnyk), Cirković (67' Neugebauer) - Bobcek
trener: John Carver
Stadion Miejski w Gdyni, Gdynia
sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
żółte kartki: Rifet Kapić

1 godzina temu















