Przed czwartkowym konkursem wszyscy zadawali sobie pytanie, czy Kacper Tomasiak będzie w stanie przerwać dominację Stephana Embachera. Austriak triumfował w mistrzostwach świata juniorów w dwóch ostatnich sezonach, a teraz mógł zostać pierwszym skoczkiem w dziejach z trzema tytułami z rzędu. Polak z kolei na ostatnich igrzyskach olimpijskich wywalczył trzy krążki. W dwóch treningach najlepszy był Embacher, ale wtedy nie startował nasz faworyt. Kiedy w środę z kolei obrońca tytułu nie pojawił się na obiekcie w Lillehammer, to widzieliśmy tam Tomasiaka, który był najlepszy w jedynej serii treningowej.
REKLAMA
Zobacz wideo "Dla Tomasiaka te zawody będą trudniejsze niż igrzyska"
Jury szalało z belką. Co na to Polacy?
Zanim doszło do konkursu, to tradycyjnie odbyła się seria próbna. Wiatr wiał lekko pod narty i rywalizacja rozpoczęła się z jedenastej belki startowej. Później jury stosunkowo gwałtownie zareagowało, obniżając belkę o jeden stopień. Jako pierwszy spośród Polaków na skoczni pojawił się Konrad Tomasiak. Już z dziesiątej platformy startowej uzyskał 95 metrów.
Zawodnicy rozkręcali się z odległościami, więc jury ustawiło belkę na ósmym stopniu, a więc poszczególni skoczkowie mogli liczyć aż na dodatkowe 16,7 pkt.
Cóż jednak z tego, skoro wiatr potrafił się obracać. Przekonał się o tym Łukasz Łukaszczyk, który przy lekkim wietrze w plecy skoczył 88 metrów, ale dzięki bonifikacie za belkę wyprzedził Konrada Tomasiaka. Chwilę później trzy metry dalej pofrunął Kamil Waszek i po swojej próbie był czwarty.
Tak zaprezentował się Tomasiak
Później czekaliśmy już głównie na dwa ostatnie nazwiska. Mowa rzecz jasna o Kacprze Tomasiaku i Stephanie Embacherze. W międzyczasie belka znów została... obniżona. Najpierw na siódmy stopień, a później tuż przed skokiem Polaka na piąty. Tomasiak uzyskał 94 metry. Tyle samo zmierzono Embacherowi, ale w jego przypadku dodano punkty za wiatr i to Austriak wygrał serię próbną przed naszym reprezentantem. Podium uzupełnił Szwajcar Felix Trunz.
Na 12. miejscu był Waszek, 22. pozycja przypadła Łukaszczykowi, a 26. młodszemu z braci Tomasiaków.
Klasyfikacja serii próbnej:
1. Stephan Embacher (Austria) 103.2 pkt (94 m)
2. Kacper Tomasiak (Polska) 100.8 pkt (94 m)
3. Felix Trunz (Szwajcaria) 91.4 pkt (97.5 m)
4. Jason Colby (USA) 88.1 (93.5 m)
5. Yann Kullmann (Niemcy) 87.8 (97 m)
6. Ilja Miziernych (Kazachstan) 86.7 pkt (93 m)
7. Kaimar Vagul (Estonia) 84.6 pkt (94.5 m)
8. Hektor Kapustik (Słowacja) 84.2 pkt (94 m)
9. Lasse Deimel (Niemcy) 82.1 pkt (93 m)
10. Oddvar Gunneroed (Norwegia) 81.7 pkt (93.5 m)
---------------
12. Kamil Waszek (Polska) 79.3 pkt (91 m)
22. Łukasz Łukaszczyk (Polska) 74.6 pkt (88 m)
26. Konrad Tomasiak (Polska) 70.4 pkt (95 m)

2 godzin temu















