Na przerwę drużyny Rakowa Częstochowa i Hajduka Split zeszły przy remisie 1:1. Wcale nie musiało tak być. Tuż przed końcem pierwszej części gry w odstępie kilku sekund świetne szanse mieli Oliwier Kwiatkowski, Michael Ameyaw i Bogdan Racovițan. Zemściło się to chwilę po zmianie stron, gdy do siatki trafiła ekipa z Bałkanów.