Dwa srebrne i jeden brązowy - takie medale do kraju z zimowych igrzysk olimpijskich 2026 przywieźli polscy skoczkowie. To głównie zasługa Kacpra Tomasiaka. Był drugi na normalnej skoczni, trzeci na dużej i drugi wraz z Pawłem Wąskiem w konkursie duetów. Te sukcesy rozpaliły nadzieje kibiców na to, iż w końcu coś drgnie w Biało-Czerwonych i zaczną spisywać się lepiej. A jednak... fatalny weekend PŚ w Kulm błyskawicznie zweryfikował oczekiwania. To znów nieco obniżyło notowania Adama Małysza. Już w czerwcu tego roku odbędą się wybory na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Czy legendarny skoczek powinien pozostać na stanowisku?
REKLAMA
Zobacz wideo Dlatego Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem. Powiedział to przed kamerą
Radosław Piesiewicz wprost o kolejnej kadencji Adama Małysza. "Powinien..."
- Muszę się głęboko zastanowić, czy jest sens. Wiele jest elementów, które zupełnie mi się nie podobają, a nie jestem już na tym etapie życia, bym musiał robić rzeczy, które nie sprawiają mi przyjemności. Poza tym nie chcę być na świeczniku, gdy nie robię tego z pasją. To jest bardzo trudne - podkreślał Małysz w rozmowie z WP SportoweFakty. Można było odnieść wrażenie, iż w tej chwili jest bardziej na "nie" w sprawie ponownego kandydowania na urząd prezesa PZN. A co w sprawie jego ewentualnego pozostania na stanowisku uważa Radosław Piesiewicz, z którym w ostatnich tygodniach Małysz miał spore zgrzyty?
- o ile czuje się na siłach i chce być prezesem, to uważam, iż powinien kandydować - powiedział wprost prezes PKOl na antenie RMF FM. Prowadzący rozmowę starał się być bardziej dociekliwy. - To jest dobry działacz, organizator? - dopytywał. - Trochę jest tak, iż zdobyte medale podczas igrzysk wszystkich cieszą i to są skoki narciarskie, ale trzeba pamiętać o tym, iż w PZN jest wiele innych jeszcze dyscyplin. Nie mówie, czy [Małysz, przyp. red.] ogarnia, czy nie ogarnia. Mówię tylko, jakie są fakty, tzn. iż są inne konkurencje w PZN i tam, z tego co widać, organizacyjnie nie jest najlepiej - stwierdził, wbijając szpilkę legendzie.
Małysz następcą Piesiewicza? "Zapraszam"
Piesiewicz niedługo również będzie najpewniej drżeć o posadę. W przyszłym roku odbędą się bowiem wybory na prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Kto może go "wygryźć"? Może będzie to Małysz? - Zapraszam wszystkich chętnych do kandydowania - skwitował Piesiewicz.
Zobacz też: Tatjana Tarasowa domaga się zawieszenia Amerykanów.
Adam Małysz jest prezesem PZN od 2022 roku. Wtedy to przejął urząd po Apoloniuszu Tajnerze, trenerze, pod okiem którego odnosił wielkie sukcesy w skokach. Kadencja 48-latka nie jest jednak usłana różami. Widać wyraźny kryzys, szczególnie w jego koronnej dyscyplinie. I wydaje się, iż sukcesy Tomasiaka tego nie przykryją.

2 godzin temu











