Alex Pereira wciąż nie może przełknąć gorzkiej pigułki. Tym razem Brazylijczyk ponownie zaatakował już pełnoprawnego mistrza wagi ciężkiej UFC. Do niedawna w królewskiej dywizji panowało swoiste dwuwładztwo. Tymczasowym mistrzem był Ciryl Gane (14-2), a pełnoprawnym Tom Aspinall (15-3). Kilka dni temu Brytyjczyk podjął jednak decyzję o oddaniu pasa, by nie blokować dywizji. Decyzja ta ma związek z kontuzjami, których Aspinall wciąż nie może się pozbyć po starciu z Gane. Francuz w końcówce pierwszej rundy wbił mu palce w oczy, przez co Brytyjczyk nie był w stanie kontynuować walki.