Świątek podpadła wielu rodakom, bo „bezczelnie” za gwałtownie odpadła z turnieju Roland Garros. Sobkowiak, bo równie „bezczelnie”, a do tego skutecznie, wprowadza niezbędny dla bezpieczeństwa Polski program SAFE. Do tego jest kompetentna i elokwentna.
Świątek tratowano, bo osiągnęła zbyt wiele; Sobkowiak, bo ma szansę, by zbyt wiele osiągnąć w przyszłości. Mamy tu jak na dłoni dwie metody gnojenia po polsku. Jednym, którzy polecieli zbyt wysoko, podcinamy skrzydła. Innym podcinamy achillesy, by za gwałtownie i za daleko nie pobiegli.
Przykład dwóch kobiet jest tu o tyle dobry, iż pokazuje, iż narodowa wola niszczenia ludzi nie podlega żadnym wyjątkom, a już na pewno nie są nimi płeć i wiek. Narodowa kosa działa bez wyjątków i bez litości.
W

1 miesiąc temu












