Cichy bohater GP Austrii narzeka na team orders

3 godzin temu



To był bardzo mocny weekend w wykonaniu całego zespołu RB, a przede wszystkim Liama Lawsona. Nie był on jednak w 100% zadowolony z jego przebiegu.

Lawson spisuje się w tym sezonie naprawdę dobrze. Nowozelandczyk zajmuje 10. miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców. Punktował on w 4 ostatnich wyścigach z rzędu.

W Austrii zakwalifikował się na 9. miejscu i zaliczył dobry start, cały czas będąc w grze o punkty.

Lawson w trakcie rywalizacji zaliczał między innymi takie manewry:

liam’s double overtake for anyone who missed it! pic.twitter.com/HwrY1T9eRc

— star ★ 🇪🇸🇧🇷 (@mclarenhtl) June 28, 2026

Po wyścigu nie był on jednak zadowolony z zachowania swojego partnera z zespołu i samej ekipy. RB poleciło mu schłodzenie hamulców, przez co znacznie osłabił swoje tempo. Wówczas zaatakował go Arvid Lindblad.

“Podczas pierwszych okrażeń było bardzo, bardzo gorąco, hamulce mocno się nagrzały i czuć było to w kokpicie. Musiałem się skupić, schłodzić je i potem wszystko było już w porządku. Mieliśmy dobrą strategię, która wypaliła na pierwszym stincie, a potem próbowaliśmy zarządzać tempem. Miałem oszczędzać auto więc nie powinienem zostać wyprzedzony przez kolegę z ekipy” – powiedział Lindblad.

“Nie poszło to więc zgodnie z planem. Musiałem jednak zostać blisko na drugi stint i skontrować” – dodał kierowca.

Lawson zapytany, czy zamierza tę sprawę przedyskutować wewnątrz zespołu, powiedział: “Prawdopodobnie. Tak myślę”.

Lindblad natomiast mówi, iż nie dostał żadnych instrukcji by nie wyprzedzać Lawsona, za którym “utknął”.

“Miałem dobry start i początek drugiego stintu. Wyszedłem przed niego i byłem przed nim przez cały drugi stint. On mnie podciął, czułem, iż tak będzie. Ale w porządku, nie ma to znaczenia. Miałem sporo zabawy, to był dobry wyścig” – dodaje Lindblad.

Na podstawie: racingnews365.com



Idź do oryginalnego materiału