Skeletonista Władysław Heraskewycz zamierzał wystąpić na igrzyskach olimpijskich w specjalnym kasku upamiętniającym ofiary wojny na Ukrainie. Sportowiec poinformował, iż Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie wyraził jednak na to zgody. – Ta decyzja łamie mi serce – stwierdził Heraskewycz.
Kask Heraskewycza przedstawiał wizerunki zmarłych w wyniku wojny ukraińskich sportowców – 14-letnią sztangistkę Alinę Perehudową, zawodnika trójboju siłowego Pawło Iszczenkę, hokeistę Ołeksija Łogijowa, aktora i sportowca Iwana Kononienkę, skoczka do wody i trenera Mykytę Kozubenkę, strzelca Ołeksija Chabarowa oraz tancerkę sportową Darię Kurdel. Skeletonista podkreślił, iż to tylko niewielka część osób z związanych z ukraińskim sportem, które straciły życie w wyniku ataku Rosji.
Ukraiński skeletonista chciał uczcić pamięć zmarłych rodaków. MKOl się nie zgodził
– To niesprawiedliwe, ci ludzie nie powinni odchodzić w tak młodym wieku. Chciałbym uczcić ich pamięć, również dla ich rodzin. Świat musi się dowiedzieć, jaka jest prawdziwa cena ukraińskiej wolności – wyjaśniał Heraskewycz.
Ukrainiec wystąpił w kasku podczas poniedziałkowej sesji treningowej, ale wszystko wskazuje na to, iż w zawodach nie będzie mógł go założyć. Poinformował bowiem, iż zgody nie wyraził na to Międzynarodowy Komitet Olimpijski.
– Ta decyzja łamie moje serce. Czuję, iż MKOl zawiódł sportowców, którzy byli częścią ruchu olimpijskiego, nie pozwalając, by zostali uhonorowani na arenie, na której już nigdy się nie pojawią. Pomimo precedensów w obecnych czasach i w przeszłości, kiedy MKOl dopuszczał takie hołdy, tym razem postanowiono ustanowić specjalne zasady tylko dla Ukrainy. Przygotowujemy oficjalny wniosek do MKOl i będziemy walczyć o prawo do startów w tym właśnie kasku – przekazał skeletonista.
Głos w sprawie zabrał również prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.
– Dziękuję chorążemu naszej reprezentacji narodowej na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, Władysławowi Heraskeviczowi, za przypomnienie światu o cenie naszej walki. Ta prawda nie może być niewygodna, niestosowna lub nazywana „polityczną demonstracją na imprezie sportowej”. Jest ona przypomnieniem dla całego świata, czym jest współczesna Rosja. I to właśnie przypomina wszystkim o globalnej roli sportu i historycznej misji samego ruchu olimpijskiego – chodzi o pokój i o życie. Ukraina pozostaje temu wierna. Rosja dowodzi czegoś wręcz przeciwnego – stwierdził Zełenski.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Pianino, wózek na lodowisku i kurczak. Olimpijczycy jakich nie znacie
- KRRiT wszczyna postępowanie ws. TVP. Chodzi o transmisję z igrzysk
- Tomasiak jak głaz. Nie do ruszenia [KOMENTARZ]
- Kacper Tomasiak najmłodszym polskim medalistą zimowych igrzysk
Fot. x.com/heraskevych

4 godzin temu






