Julian Alvarez zregenerował już siły po długim mundialu i wrócił do realiów ligowych. Był to dla niego niezwykle bolesny powrót. Argentyński snajper po raz pierwszy znalazł się w meczowej kadrze Atletico. Usiadł tylko na ławce rezerwowych, ale i tak kibice przed domowym starciem z Villarrealem nie okazali mu cienia litości. Po sieci krąży nagranie momentu, w którym spiker czyta nazwisko 26-latka, a trybuny reagują salwą przeraźliwych gwizdów. To cena za publicznie wyrażone pragnienie gry w barwach Barcelony.