Cezary Kulesza tłumaczy się z „podmiany” dziecka. Przeprasza i wyjaśnia

1 godzina temu

Nagranie, na którym Cezary Kulesza tuż przed meczem podchodzi do będącego w tunelu Roberta Lewandowskiego i „podmienia” chłopca, z którym ten ma wyjść na murawę, wywołało falę kontrowersji. Teraz prezes PZPN na łamach Meczyków tłumaczy się z tego zdarzenia.

Przypomnijmy: cała sytuacja miała miejsce tuż przed meczem Polski z Bośnią i Hercegowiną. To wówczas, gdy Robert Lewandowski był już gotów do wyjścia na boisko, prezes Cezary Kulesza podszedł do niego z jednym z chłopców i postawił go przy kapitanie naszej kadry. Problem w tym, iż przygotowany do wyjścia z Lewandowskim był już inny chłopiec z dziecięcej eskorty.

Co więcej, ów odsunięty chłopiec miał ze sobą kamerę GoPro, którą TVP miało zarejestrować moment wyjścia z tunelu u boku Lewandowskiego. Cała sytuacja została wyemitowana na żywo w przekazie telewizyjnym, ale – jak wynika z naszych informacji – PZPN zwrócił się do TVP o jej usunięcie w powtórkach. Związek miał do tego prawo na mocy przepisów UEFA.

Nagrania prześladują Cezarego Kuleszę! Jedne usuwane z telefonów, drugie wycinane z transmisji Niestety, działacze PZPN okazali się skuteczniejsi niż redakcja TVP Sport i już wam wyjaśniamy dlaczego! pic.twitter.com/V6yRkt6M1J

— Weszło! (@WeszloCom) September 26, 2026

Sprawa błyskawicznie wywołała falę kontrowersji. Teraz na łamach Meczyków prezes Kulesza tłumaczy się ze zdarzenia.

Cezary Kulesza o „aferze eskortowej”:

„Osobiście znałem mamę chłopca, którego podprowadziłem do Roberta Lewandowskiego. W minionym roku zmarła. Wiedziałem, iż wielkim marzeniem jej syna jest wyjście na boisko właśnie z Robertem. Traktowałem to bardzo osobiście, również jako pewne zobowiązanie wobec jego mamy, dlatego sam chciałem dopilnować, żeby to marzenie się spełniło.

Powinienem jednak zorganizować to inaczej. W tamtym momencie skupiłem się na tym chłopcu i dopiero później dotarło do mnie, iż swoim zachowaniem mogłem sprawić przykrość innemu dziecku. Skontaktowaliśmy się z jego rodzicami. Przyjęli przeprosiny i zaproszenie do eskorty dziecięcej na najbliższym meczu reprezentacji Polski.

Biorę za tę sytuację pełną odpowiedzialność. Intencje były dobre, ale wyszło to niezręcznie i przede wszystkim ucierpiały na tym emocje dziecka. Za to bardzo przepraszam” (całość cytatu za Meczyki.pl).

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wielka afera nagraniowa w PZPN! Sekretarz generalny potajemnie nagrywał prezesa
Bunt przeciwko Wachowskiemu. Jedenastu członków zarządu chce odwołania sekretarza!
Rywale Polaków piszą o aferze w PZPN. „Nagrywał pijanego prezesa”
Idź do oryginalnego materiału