Czternastoletni kierowca wyścigowy Cezary Bień zakończył przygotowania na francuskim torze Circuit Paul Ricard. Zawodnik reprezentujący barwy zespołu Maffi Racing spędził tam dwa dni, przygotowując się do nadchodzącej rywalizacji w cyklu F4 CEZ Championship. Dla nastolatka był to kolejny etap nauki prowadzenia bolidu oraz zbierania niezbędnych kilometrów na obiekcie znanym z wyścigów Formuły 1.
Harmonogram sezonu 2026 r. przewiduje pierwszą rundę na torze Red Bull Ring w Spielbergu. Odbędzie się ona w terminie 10-12 kwietnia. Bień traktuje tegoroczne starty jako swój debiut w profesjonalnej stawce, dlatego intensywność treningów przed wyjazdem do Austrii była wysoka.
Problemy techniczne i zmienna pogoda w Le Castellet
Wybór toru w Le Castellet nie był przypadkowy, mimo iż obiekt ten nie widnieje w tegorocznym kalendarzu serii F4 CEZ. Jazda w tym miejscu pozwoliła sprawdzić wytrzymałość maszyny oraz kondycję kierowcy w zróżnicowanych warunkach. Pierwszego dnia testów plany pokrzyżowała pogoda oraz usterka skrzyni biegów. Mechanicy musieli gwałtownie uporać się z awarią, aby polski zawodnik mógł wrócić do realizacji założonego planu.

Drugi dzień przyniósł znaczną poprawę sytuacji. Po wyeliminowaniu problemów technicznych Cezary Bień skupił się na tempie wyścigowym. Już podczas pierwszych przejazdów udało mu się poprawić wcześniejsze wyniki. W kolejnych sesjach zawodnik regularnie bił własne rekordy okrążeń na tym obiekcie. W ostatniej części jazd udało się urwać 0,8 sekundy względem wcześniejszego czasu.
Oczekiwanie na pierwszy start w okresie 2026
Przygotowania we Francji stanowiły zamknięcie pewnego etapu treningowego. Teraz cała uwaga zespołu Maffi Racing skupia się na logistyce i ostatnich detalach przed wyjazdem do Austrii. Bień miał okazję porównać swoje odczucia z jazdy na symulatorze z rzeczywistym zachowaniem bolidu na asfalcie Circuit Paul Ricard.
– Cieszę się z kolejnych dni, spędzonych na torze. Wspaniale było pojawić się w Le Castellet i sprawdzić się na torze, który wielokrotnie oglądało się w telewizji oraz pokonywało na symulatorze. Kolejne doświadczenie zdobyte, kolejny tor pokonany, teraz pora na skupienie się w pełni na nadchodzącym sezonie – moim debiutanckim. Już teraz nie mogę się doczekać ścigania w pełnej stawce zawodników i sprawdzenia się w bardzo bojowych warunkach, bo to właśnie weekendy wyścigowe, a nie same testy determinują to, jakimi kierowcami jesteśmy – powiedział Cezary Bień.
Rywalizacja na Red Bull Ringu zaplanowana na 10-12 kwietnia 2026 r. pokaże, jak młody kierowca poradzi sobie w bezpośredniej walce z rywalami. Przed nim jeszcze ostatnie szlify formy fizycznej i analiza danych zebranych podczas minionego tygodnia we Francji.
