Hejt wobec Bełtowskiej pojawił się po tym, jak zajęła ostatnie, 50. miejsce w konkursie na normalnej skoczni w Predazzo. Taki wynik na igrzyskach olimpijskich to oczywiście nie powód do dumy, ale też nie do przekraczania granic krytyki i hejtowania.
REKLAMA
Zobacz wideo Pola Bełtowska ujawnia, co wypisywali do niej ludzie...
Zwłaszcza iż po zawodach mikstów Bełtowska opowiedziała o tym, jakie wiadomości dostaje na swoje prywatne konta w mediach społecznościowych. I to nie tylko takie z krytyką, ale choćby takie z życzeniami utraty zdrowia. To okropne i nieakceptowalne zachowanie.
Ogrom wsparcia dla Bełtowskiej. Liderka Pucharu Świata: "Słowa to najostrzejsze ostrze"
Bełtowska otrzymała sporo wsparcia - oficjalnego ze strony choćby Polskiego Związku Narciarskiego, Polskiego Komitetu Olimpijskiego czy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Po postach FIS w mediach społecznościowych sprawa trafiła i poza Polskę.
Wsparcie dla naszej zawodniczki pod skocznią było jednym z głównych tematów czwartkowych rozmów wokół treningów pań na dużej skoczni. Tematem zainteresowały się także międzynarodowe media i sztaby innych kadr. - Dostaliśmy dużo słów wsparcia dla Poli, także na wieży to było tematem - mówi nam Marcin Bachleda, trener naszych zawodniczek.
Poza wpisami w mediach społecznościowych o sprawie wypowiedziały się także czołowe skoczkinie po treningach. - Nie do końca wiem, co dokładnie się stało. Słyszałam tylko od moich koleżanek z kadry, ale mówiąc szczerze, nie miałam czasu sprawdzić, o co chodzi. Według mnie to nie fair, iż jacyś przypadkowi ludzie obrażają perspektywiczną zawodniczkę z marzeniami i ambicjami. Myślę, iż słowa to najostrzejsze ostrze - komentuje sprawę w rozmowie ze Sport.pl liderka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i dominatorka kobiecych skoków Nika Prevc.
Podobne zdanie ma jej koleżanka ze Słowenii Nika Vodan. - Mam nadzieję, iż odpowiednie osoby zajmą się tą sprawą w dobry sposób. Dla zawodnika lepiej się nie skupiać na takich rzeczach. One nie są ważne i myślę, iż najlepiej byłoby nie przejmować się takimi wiadomościami, ignorować je - mówi nam skoczkini.
- To, co ludzie potrafią powiedzieć, jest okropne. Nie wiem, co dokładnie mówili Poli, ale słyszałam, iż doświadczyła sporego hejtu - wskazuje Eirin Maria Kvandal. Gdy przedstawiliśmy jej, zawodniczce, która zmagała się z kontuzją kolana, iż Bełtowskiej życzono zerwania więzadeł krzyżowych, gorzko się uśmiechnęła i pokręciła głową z niedowierzaniem. - To naprawdę straszne. Czuję się zawiedziona tym, iż w ogóle można usłyszeć coś takiego. Przykro mi z jej powodu. Nie chcę powiedzieć za dużo, ale wiem, iż w Polsce nie inwestuje się przecież ogromu pieniędzy w skoki kobiet. I potem polscy fani hejtują zawodniczkę, choć w kraju długo nie było warunków, żeby się adekwatnie rozwijać. Może powinni pomyśleć trochę więcej, zanim coś napiszą. Inaczej brzmią zupełnie, jakby w ogóle nie myśleli, zanim nacisną "wyślij". To wszystko po prostu smutne - opisuje Norweżka.
- Wiadomości, które dostaję z Kanady, są pozytywne. Te, które naprawdę mają znaczenie. Nie wiedziałam, co przydarzyło się Poli, dopóki nie zobaczyłam wszystkich wiadomości ze wsparciem pod jej postem. Myślałam: "co niewłaściwego musiało się stać?". I nie podoba mi się to, co jej się przytrafiło. Nie sądzę, iż ktokolwiek oglądający skoki ze swojej kanapy, jest w pozycji, żeby nas oceniać. jeżeli nie wiesz, jak to jest siedzieć na belce, co przechodzi przez głowę, gdy zjeżdżasz w dół, a potem lecisz w powietrzu, to... Cóż, nie chcę być zbyt ostra, ale nie wiecie, jak to może kogoś dotknąć. Nie wiecie, jak ona się czuje i jak jedno małe słowo może sprawić, iż pojawią się przykre myśli. Myślę, iż po prostu powinniśmy się wszyscy szanować. Ludzie są tylko ludźmi, przede wszystkim - apeluje za to Abigail Strate.
Prevc ma chronione konto, Vodan i Kvandal ignorują wiadomości
Inne zawodniczki mówią nam, iż same nie otrzymują tak dużo hejtu. Albo, iż starają się przed nim chronić.
- Sama nie dostawałam dużo wiadomości przepełnionych nienawiścią. Oczywiście, ludzie mogą mieć swoje opinie. W moim przypadku najczęściej o belkach, z których startuję, czy tym, jak ląduję. To zawsze były najgłośniejsze tematy. Ale w tym raczej nie ma hejtu, nie w tym sensie. Mam na myśli, iż np. norwescy skoczkowie doświadczają hejtu na zupełnie innym poziomie. Ja jedynie staram się ignorować osoby, od których nie potrzebuję rad - dodaje Kvandal.
- Nie do końca wiem, jak i dlaczego, ale mam w jakiś sposób chronione konta w mediach społecznościowych. Dlatego nie myślę o takich wiadomościach ani ich nie widzę. Nie idę później ich szukać - zdradza Prevc. - Kiedy sama widzę coś przykrego w swoim kierunku, pomijam to. Myślę, iż mamy już wystarczająco zewnętrznej presji i wszystkich okoliczności startów w zawodach. Nie jestem typem zawodniczki, która się tym przejmuje - twierdzi Vodan.
To, iż w takich okolicznościach zawodniczki, których hejt nie dotyka w takim stopniu, i tak są świadome problemu, a do tego zdecydowały się wesprzeć Polę Bełtowską, jest godne podziwu.
Twardosz: Mam nadzieję, iż ludzie zrozumieją, iż słowa potrafią ranić
Oczywiście, Bełtowskiej też należy się sporo braw za odwagę w opowiedzeniu o sprawie. Mówi o wszystkim dojrzale, a do tego w czwartek wróciła na skocznię. Nie spisała się dużo lepiej niż na normalnej skoczni, ale już samo oddawanie skoków w takich okolicznościach dużo mówi o tym, jaki charakter ma ta dziewczyna i iż nie tak łatwo ją złamać.
- Bardzo cieszę się z tego, jak to zostało nagłośnione - mówi Anna Twardosz. - Czy jestem zaskoczona skalą tego wszystkiego wokół Poli? Szczerze to trochę tak. Mam jednak nadzieję, iż ludzie zrozumieją, iż słowa potrafią ranić, a w przyszłości będzie tego mniej. Chciałabym, żeby Pola się nie poddała i walczyła do końca. Mam nadzieję, iż poukłada sobie wszystko i jeszcze bardziej uwierzy w siebie, będzie skakać swoje. Wspieram ją, teraz dostaje dużo wsparcia. Oby dało jej to pozytywnego kopa, bo stać ją na bardzo dużo - uważa koleżanka Bełtowskiej z kadry i pokoju w wiosce olimpijskiej.
I kiwa głową, gdy pytamy, czy dla Poli to może być taki moment, jak dla Twardosz post o bulimii i depresji. Skoczkini też przechodziła trudne chwile i po tym, jak wypowiedziała się o nich publicznie, to mimo iż momentami tego żałowała, poradziła sobie z problemami, a teraz jest liderką naszych kobiecych skoków.
W przypadku Bełtowskiej ważne, żeby cała sprawa jej też nie przytłoczyła. Dostała niezwykle dużo wiadomości, zaczęto o niej dyskutować w mainstreamie, a to nie zawsze pomaga sportowcowi. Choć akurat w kwestii Polki najlepiej liczyć na to, iż wszystko skończy się dobrze, a ona na całym zamieszaniu tylko zyska - spojrzy na wsparcie i przestanie myśleć o hejterach. A przemyślenie kroków prawnych zapowiedzieli już trenerzy naszej kadry, którzy mają przedyskutować sprawę z prawnikami PZN.
Bełtowska korzysta z pomocy psychologa dostępnego dla polskich skoczków i skoczkiń, Daniela Krokosza, i przygotowuje się do drugiego indywidualnego startu na tych igrzyskach. Zawody kobiet na dużej skoczni zaplanowano na niedzielę o godzinie 18:45. Relacje na żywo z igrzysk na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

1 godzina temu















