FC Porto w dramatycznych okolicznościach wypuściło ligową wygraną ze Sportingiem, tracąc gola na 1:1 w 10. minucie doliczonego czasu gry poniedziałkowego meczu (na trafienie Seko Fofany odpowiedział Luis Suarez). Gospodarzom w końcówce nie mógł pomóc kontuzjowany Jakub Kiwior, który przedwcześnie opuścił boisko, "rozbijając" polski duet z Janem Bednarkiem. Jak portugalskie media oceniły występy obu defensorów?
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki nie gryzie się w język: Może ktoś Mioduskiemu pisze te wypowiedzi
Jan Bednarek wynoszony pod niebiosa po meczu FC Porto - Sporting. "Szeryf"
Dziennik "A Bola" wybrał starszego z nich najlepszym graczem na boisku, przyznając notę 8 (skala 1-10). "W czasach kryzysu złoto jest zwykle dobrą inwestycją, ponieważ nie traci na wartości. Z drugiej strony, nie da się go kupić za grosze. To na rynku finansowym, bo w piłce nożnej, na szczęście dla FC Porto, sytuacja wygląda inaczej, zważywszy na to, iż 'Smokom' udało się kupić Bednarka za bardzo przystępną cenę - 7 milionów euro - w porównaniu z tym, co praktykuje się dzisiaj" - tak rozpoczęto laurkę dla Polaka.
"Polak jest wart swojej wagi w złocie, zwłaszcza w defensywie. Opisanie wszystkich wślizgów byłego piłkarza Southampton zajęłoby wiele stron, a miejsca jest tu niewiele, za to nieograniczona jest dominacja środkowego obrońcy, jednego z tych staromodnych stoperów, którzy dowodzą całą drużyną. A jeżeli Sporting nie zaszkodził Porto zbytnio, to w dużej mierze dzięki numerowi 5. Kto by pomyślał, iż szeryf ze Słupcy ma już 29 lat…" - czytamy.
"Postacią" swojego zespołu wybrał Bednarka serwis maisfutebol.iol.pt. "Na wielkiej scenie nigdy nie zawodzi. W meczu ze Sportingiem po raz kolejny przyjął rolę 'szeryfa' w linii defensywnej FC Porto. Z adekwatną sobie energią i entuzjazmem czyścił wszystko, co stanęło mu na drodze, zwłaszcza kluczową przechwyconą piłkę w 17. minucie, gdy Pote przygotowywał się do sytuacji sam na sam z Diogo Costą. Zupełnie niewzruszony" - oto jak podsumowano grę zawodnika.
Zobacz też: Skandaliczne słowa Infantino. Szewczenko reaguje
Reprezentanta Polski pochwalił także portal bolanarede.pt. "Po raz kolejny zademonstrował wielką klasę defensywną, grając w duecie z Kiwiorem na środku obrony. W obliczu trudnego zadania zatrzymania Suareza, ze względu na jego grę kombinacyjną, wykorzystywanie przestrzeni i silną presję na zawodnika z piłką, Bednarkowi wyznaczono rolę kryjącego kolumbijskiego napastnika, który miał trudności z minięciem obrońcy. Podczas gdy Francisco Trincao szukał środka pola, Suarez próbował wykorzystać lewą flankę biegami diagonalnymi, ale Bednarek wykazał się czujnością w pierwszej połowie, powstrzymując ataki napastnika" - czytamy.
29-latek był najlepszy na boisku również według serwisu statystycznego zerozero.pt. Tam otrzymał notę 7,5, taką samą miał Goncalo Inacio, stoper Sportingu. kilka gorzej od nich wypadł tam Kiwior, oceniony na 7,0.
Jakub Kiwior nie dograł meczu FC Porto - Sporting. Tak podsumowali go Portugalczycy
A co o 25-latku piszą portugalskie media? "Nie prezentował tak wysokiego poziomu jak jego kolega z drużyny, co również byłoby problematyczne, ale ma cechę, która daje mu wiele punktów: jakość podań, która pozwala drużynie przełamać wiele formacji pressingu. Zszedł z boiska kontuzjowany, co postawiło kibiców Porto w stan gotowości" - to opinia "A Boli", gdzie Kiwior dostał 6.
"Wracając do środka obrony, odtworzył słynny polski mur na stadionie Dragão. Uważnie obserwując ruchy napastników Sportingu, starał się również przeprowadzać ataki długimi podaniami. Zszedł z boiska w 63. minucie z problemami fizycznymi, pozostawiając stadion Dragão i Farioliego w gotowości na nadchodzące mecze" - podsumował portal maisfutebol.iol.pt.
Po tym spotkaniu FC Porto pozostało liderem tabeli ligi portugalskiej z przewagą 4 pkt nad drugim Sportingiem. Kolejny mecz drużyna Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora rozegra 15 lutego, na wyjeździe z CD Nacional.

2 godzin temu








