Cain Velasquez wraca do świata MMA. Zobaczymy go w nowej roli

3 godzin temu


Jest to dobra wiadomość dla fanów Caina Velasqueza. Były mistrz UFC wraca do świata mieszanych sztuk walki. Jednego z najlepszych zawodników wagi ciężkiej w historii zobaczymy w nowej roli.

Będzie to pierwszy raz, gdy Cain pojawi się w świecie MMA – po wszystkich sytuacjach, które wydarzyły się w jego życiu prywatnym.

W lutym tego roku Velasquez wyszedł na wolność. 43-latek chciał na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość. 43-latek w 2022 roku trafił do więzienia – po tym jak nastąpił pościg za samochodem, w którym znajdował się mężczyzna oskarżony o molestowanie syna fightera. Velasquez oddał strzały w stronę mężczyzny, ale trafił w ramię ojczyma sprawcy. Były mistrz UFC otrzymał wiele zarzutów. Domagano się, aby w tej sytuacji Cain otrzymał karę 30 lat więzienia bądź dożywocie. Sędzia Arthur Boccangera orzekł karę pięciu lat pozbawienia wolności. Ostatecznie Velasquez wyszedł z więzienia znacznie wcześniej niż się spodziewano

ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje Donald Gibb. Aktor znany z filmu „Krwawy Sport”

Velasquez będzie komentatorem MVP

Już w najbliższą sobotę zobaczymy powracającego do MMA – Caina Velasqueza. Były mistrz UFC będzie chciał się sprawdzić w nowej roli. 43-latek będzie, bowiem w tej sprawie pojawi się na sobotniej gali MVP.

W main evencie dojdzie do głośnej walki legend kobiecych mieszanych sztuk walki. Mowa oczywiście o zestawieniu Rondy Rousey z Giną Carano.

W Velasquez wystąpi jako gościnny analityk. Będzie on u boku byłego mistrza UFC w dwóch kategoriach wagowych – Jona Jonesa, podczas transmisji walki Rousey kontra Carano w serwisie Netflix w najbliższą sobotę.

Jak na razie nie wiemy jaki dokładnie będzie zakres działań Velasqueza w transmisji, ale pewne jest jedno – będzie to jego pierwszy występ podczas dużej imprezy MMA od czasu wyjścia z więzienia.

Cain Velasquez to przede wszystkim były mistrz UFC w wadze ciężkiej. Amerykanin rywalizował w organizacji, gdy kategoria królewska cieszyła się dużym zainteresowaniem, a dodatkowo nie brakowało mocnych nazwisk. Amerykanin po tytuł sięgnął w październiku 2010 roku na gali UFC 121. Przed czasem odprawił Brocka Lesnara. Z kolei w przyszłości odzyskał pas w 2012 roku w historycznych już rewanżowych starciach z inną legendą MMA – Juniorem Dos Santosem.

W dzisiejszej czasach jest inaczej i wielu otwarcie wskazuje, iż organizacja UFC mierzy się z bardzo ciężkimi czasami jeżeli chodzi o wagę ciężką.

Idź do oryginalnego materiału