Mecz z Bournemouth oznaczał dla Moisesa Caicedo pierwszą grę od pierwszego gwizdka w tym sezonie. Wcześniej
zaliczył tylko jedno wejście z ławki rezerwowych – w wygranym meczu z Brighton pod koniec sierpnia. Właśnie wtedy jego występ został przerwany przez nawrót problemów z łydką, z którymi zmagał się już wcześniej.
Wspaniale jest wrócić do drużyny; nie ma lepszego sposobu na powrót niż zwycięstwo. Szczerze mówiąc, to był trudny moment – nie mogłem być z zespołem, ale teraz nareszcie wróciłem. Chcę być z drużyną w każdej chwili, więc bardzo się cieszę.
Po tak długiej przerwie w grze czułem lekkie zmęczenie! Muszę uważać, ale czuję się dobrze. Czerpię euforia z przebywania z zespołem i kibicami. Teraz chcemy dalej pracować i walczyć, bo musimy liczyć się w stawce najlepszych - dodał Caicedo, który w tym spotkaniu zaliczył 96-procentową skuteczność podań.

19 godzin temu

















